Nagrody podzieliły policjantów

Mariusz Lodziński
2010-07-27 , aktualizacja: 27.07.2010 19:49
A A A Drukuj
Komenda miejska policji w Opolu dostała od wojewódzkiej kilkanaście minut na wytypowanie do nagrodzenia 60 policjantów z kilkuset biorących udział w akcji przeciwpowodziowej. Między policjantami wrze, że typowano na łapu-capu
Cz policjantów poświęcających się podczas akcji przeciwpowodziowej został pominięta przy nagradzaniu
Fot. Robert Kowalewski / Agencja
Cz policjantów poświęcających się podczas akcji przeciwpowodziowej został pominięta przy nagradzaniu
ZOBACZ TAKŻE
Podczas majowej powodzi setki policjantów pomagały w walce z żywiołem. - Byliśmy w akcji 24 godziny na dobę. Ci, którzy kończyli i wracali do domów, cały czas byli gotowi na kolejne wezwania - opowiadają nam funkcjonariusze, prosząc o anonimowość. Zaangażowani byli i ci z drogówki, i ci z prewencji, i ci z wydziałów operacyjnych.

W czerwcu Komenda Główna postanowiła policjantów nagrodzić. Szefowie mieli wytypować tych, którym nagrody najbardziej się należą. - Mamy wiele sygnałów, że policjanci są rozgoryczeni i zdegustowani tym, jak rozdzielono pieniądze - mówi Ignacy Krasicki, szef Związku Zawodowego Policjantów na Opolszczyźnie. - Bo jedni dostali, a inni, którzy tak samo ciężko pracowali, zostali pominięci. To problem nie tylko Opola, lecz także Kędzierzyna-Koźla i Brzegu.

Nagrody wyniosły po 1,2 tys. zł.

Kwadrans na decyzję

Ustaliliśmy, jak odbyło się wytypowanie do nagród policjantów z Opola.

17 czerwca o godz. 13.06 do komendy miejskiej przyszedł telegram ze sztabu komendy wojewódzkiej z poleceniem przedstawienia do nagród 60 osób - ani jednej mniej, ani jednej więcej. To 25 proc. biorących udział w akcji. Zaznaczono, że na odpowiedź komenda wojewódzka czeka do godz. 13.30. - Tak więc od momentu dostarczenia komendantowi miejskiemu telegramu zostało mu na wytypowanie 60 osób ok. 10-15 minut - uważają związkowcy.

- Czas na podjęcie decyzji był rzeczywiście krótki, choć trudno mi ocenić, czy rzeczywiście ograniczał się tylko do 15-20 minut - mówi Maciej Milewski z biura prasowego komendy wojewódzkiej. - Ale terminy narzucała Komenda Główna i wnioski dotyczące nagród trzeba było przesłać bardzo szybko. To zapewne było konieczne, by pieniądze na nagrody zostały przekazane jak najszybciej - tłumaczy Milewski.

Losowo, nie przez losowanie

Związkowcy twierdzą, że nie sposób było wyznaczyć w tak krótkim czasie funkcjonariuszy, którzy bardziej zasługiwali na otrzymanie nagrody. Dlatego ich zdaniem komendant miejski po prostu wylosował 60 nazwisk.

- Wybraliśmy funkcjonariuszy nie drogą losowania, lecz losowo - odpiera mł. insp. Jan Lach, komendant miejski policji w Opolu. - Nie było przecież żadnego bębna, z którego wyciągano by nazwiska nagrodzonych. Ale jeżeli przy powodzi pracowało kilkuset policjantów, a kilkudziesięciu dostaje nagrodę, to można powiedzieć, że jest to w pewnym sensie losowy wybór. Ocenialiśmy, w jakim stopniu policjanci byli zaangażowani w akcję przeciwpowodziową, choć taka ocena w tak krótkim czasie rzeczywiście była trudna - przyznaje komendant.

Uważa jednak, że 30 z nagrodzonych to ci, którzy rzeczywiście pracowali najwięcej. - Ale nie wykluczam, że zdarzyło się tak, że choć policjanci pracowali razem i tyle samo, to jeden nagrodę dostał, a inny nie - przyznaje. - Liczba nagród była jednak ograniczona, nie mogliśmy więc dać wszystkim - dodaje.

Dwie nagrody więcej

W sumie na Opolszczyźnie nagrodzonych zostało 234 policjantów. - To był limit dla naszego garnizonu wyznaczony przez Komendę Główną - tłumaczy Milewski.

Teraz jedni policjanci czują się pominięci, inni niedocenieni. Bo wśród nagrodzonych są tacy, którzy pracowali przy powodzi jeden dzień. Inni, którzy pracowali dłużej, nic nie otrzymali. - Lepiej byłoby już tych nagród nie przyznawać albo zmniejszyć o połowę i dać dwa razy większej liczbie osób - komentują policjanci.

Zdaniem rzecznika komendanta wojewódzkiego to było niemożliwe. - Komenda Główna określiła wysokość nagród i nie można było ich zmniejszać. Chodziło też o to, by nagrody były znaczne, a policjanci wyróżniający się podczas powodzi szczególnie docenieni. Typowaniem funkcjonariuszy do nagród zajmowali się szefowie komend, polegając na kierownikach średniego szczebla, którzy najlepiej wiedzieli, jak policjanci angażowali się w akcje - dodaje Milewski.

Poinformował też, że komendant miejski w Opolu przeznaczy jeszcze własne środki, by nagrodzić kolejnych policjantów. Jak ustaliliśmy wczoraj, dodatkowe nagrody otrzyma dwóch policjantów.

Podziel się

  • 9 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Jesteśmy na Facebooku