Dostałeś SMS? Oddaj krew

Beata Łabutin
2010-07-26 , aktualizacja: 26.07.2010 23:08
A A A Drukuj
SMS-owy system powiadamiania dawców krwi o brakach w zapasach działa od kilku dni w opolskim Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa. - Bardzo się cieszymy, że udało się go uruchomić właśnie teraz, w wakacje, kiedy chronicznie brakuje krwi - mówi Iwona Rajca-Biernacka, szefowa centrum
Tomasz Brosz
Fot. Rafał Mielnik / Agencja Gazeta
Tomasz Brosz
Trudna, a chwilami dramatyczna sytuacja w bankach krwi powtarza się każdego lata, kiedy z jednej strony krwiodawcy wyjeżdżają na wakacje, z drugiej zwiększa się liczba wypadków, a tym samym zapotrzebowanie na krew.

- W poniedziałek tydzień temu byliśmy zmuszeni prosić Wojewódzkie Centrum Medyczne o odwołanie jednego planowanego zabiegu, bo nie dysponowaliśmy potrzebną ilością krwi - mówi Rajca-Biernacka. - Na szczęście pacjent sam z zabiegu zrezygnował. Ponieważ jednak nie chcemy dopuszczać do żadnych absolutnie perturbacji na salach operacyjnych, prowadzimy szeroką akcję informacyjną, między innymi za pomocą mediów, oraz indywidualnie kontaktujemy się z naszymi dawcami.

Temu właśnie służy SMS-owy system powiadamiania. Dane każdego, kto choć raz oddał krew, trafiają do banku informacji, także numer telefonu komórkowego. Jeżeli akurat w danym miejscu brakuje np. krwi grup ujemnych, system wyszukuje odpowiednich krwiodawców zamieszkałych w pobliżu tego miejsca i po zweryfikowaniu daty ostatniego pobrania krwi od tej osoby wysyła SMS z zaproszeniem do stacji.

- To bardzo ważne, bo nie ma przecież sensu wysyłanie wiadomości na chybił trafił. Pamiętajmy, że mężczyźni mogą oddać krew raz na dwa miesiące, a kobiety raz na trzy. Nie powiadamiamy więc kogoś, kto to zrobił na przykład dwa tygodnie temu - mówi szefowa centrum. Podkreśla, że krwiodawcy odpowiadają na zaproszenia i przyjeżdżają do stacji. - Bardzo się cieszymy, to niezwykle budujące.

24-letni Tomasz Brosz, instruktor ZHR z Opola, krew oddaje od sześciu lat - pierwszy raz w miesiąc po skończonej osiemnastce. - Poszedłem ze znajomymi z harcerstwa i od tamtej pory staram się oddawać krew co osiem tygodni - mówi. Uważa, że SMS-owy system powiadamiania o brakach krwi to świetny pomysł. On sam - jako że ma bardzo rzadką grupę O Rh minus - dwukrotnie proszony był telefonicznie w nagłych przypadkach o stawienie się w stacji i oddanie krwi. - Oczywiście zrobiłem to - mówi. - Jednak pamiętajmy, że nie każdy i nie zawsze ma możliwość odebrania telefonu, a SMS przeczyta choćby pod stołem. Zresztą wykonywanie iluś tam telefonów z zaproszeniem do donacji to spora praca kilku osób, podczas gdy automatyczne powiadamianie SMS-owe pozwoli szybciej, sprawniej i efektywniej dotrzeć do większej liczby krwiodawców. Ja sam na takiego SMS-a na pewno zareaguję, jeśli tylko będę mógł - zapewnia.

Rajca-Biernacka zachęca do oddawania krwi nie tylko stałych dawców: - Zapraszamy wszystkich do naszej siedziby, a także co wtorek na plac Wolności w Opolu oraz w kilka innych miejsc w województwie, których wykaz, a także daty poboru można znaleźć na naszej stronie internetowej. Dodaje, że to o tyle ważne, że kłopoty z brakiem krwi mają także ościenne centra. - Wiem, że śląskie centrum sprowadzało krew z Gdańska i ze Słupska, więc trudno tu raczej liczyć na zupełnie pewne wsparcie ze strony sąsiadów. Dlatego apelujemy o oddawanie krwi.



Wszelkie informacje na temat braków krwi, miejsc jej poboru oraz dat akcji, a także warunków, jakie powinien spełniać krwiodawca, na stronie www.rckik-opole.com.pl

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Jesteśmy na Facebooku