Jest śledztwo ws. zbiornika we Włodzieninie

żbik, ak
2010-07-19 , aktualizacja: 19.07.2010 19:14
A A A Drukuj
Prokuratura zdecydowała się wszcząć śledztwo ws. wartego 21 mln złotych zbiornika retencyjnego we Włodzieninie, który wciąż stoi pusty, bo wymaga nieustannych napraw.
Zbiornik we Włodzieninie
Zbiornik we Włodzieninie
ZOBACZ TAKŻE
Prokuratura zainteresowała się sprawą zbiornika po majowej publikacji "Gazety". Wszczęto wtedy postępowanie sprawdzające. - Teraz prokuratura zdecydowała się wszcząć śledztwo, ale aby dokładnie zbadać sprawę, konieczne jest przeprowadzenie dodatkowych czynności. Na razie nikomu nie zostały postawione zarzuty - informuje Lidia Sieradzka rzecznik prokuratury okręgowej w Opolu.

Przypomnijmy, że w 2004 roku województwo złożyło wniosek do Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego o dofinansowanie budowy zbiornika. Inwestycje zaplanowano na rzecze Troi, miała stanowić między innymi zabezpieczenie przeciwpowodziowe. Zbiornik oddano do użytku pod koniec 2007 roku. Rok później zaobserwowano wycieki wody ze zbiornika, więc przerwano jego napełnianie. Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych zwrócił się o ekspertyzę do Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. W lutym 2010 roku IMGW przestawił ekspertyzę, jej koszt to 130 tys. zł. Wniosek: stan budowli jest niezadowalający i może zagrażać bezpieczeństwu. Zaleca także zadania naprawcze.

Zarząd województwa zwołał instytucje i firmy uczestniczące w inwestycji, by opracować plan naprawy. Ma być wyłoniona firma zewnętrzna, która wskaże, jakie prace należy wykonać na zbiorniku. Dziś bowiem wiadomo tylko, że zbiornika nie można napełniać wodą. Nie jest jednak znana przyczyna, lub przyczyny, nadmiernej filtracji wody pod korpusem zapory. Żadna ze stron uczestniczących w inwestycji nie czuje się winna. A winny musi się znaleźć, będzie musiał bowiem pokryć koszty tzw. planu naprawczego.

Podziel się

  • 5 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Jesteśmy na Facebooku