Najbardziej kojarzymy się z festiwalem

Rozmawiał Mariusz Lodziński
2010-07-18 , aktualizacja: 18.07.2010 20:21
A A A Drukuj
Choć samorząd województwa postawił na kampanię "Opolskie kwitnące", to z przyrodą kojarzy nas zaledwie 3 proc. badanych - tak wynika z badań, jakie przeprowadziła firma Imas International. Największym symbolem Opolszczyzny jest wciąż Festiwal Polskiej Piosenki

Fot. Michał Grocholski / AG
ZOBACZ TAKŻE
Imas International należy do międzynarodowej sieci instytutów badania rynku i opinii publicznej. Badania dotyczące skojarzeń przeprowadzono wśród internautów. - Mamy w swojej bazie kilka tysięcy użytkowników internetu. Wysyłamy do nich ankiety i otrzymujemy odpowiedzi - tłumaczy Damian Michalski z Imas International. W badaniach wzięło udział blisko tysiąc internautów. - Badania prowadziliśmy w styczniu i w marcu. Oczywiście wybieraliśmy ankietowanych tak, by spełnione zostały proporcje dotyczące wieku i płci wśród użytkowników internetu - mówi Michalski.

Ankietowanym zadawano tylko jedno pytanie: "Z czym kojarzy się Opolszczyzna?". - W żaden sposób nie byli ograniczani w odpowiedziach. Mogli wskazać jedną rzecz lub kilka - twierdzi Michalski.

Okazało się, że najwięcej osób, bo aż 40 proc., uznało, że region kojarzy im się z festiwalem piosenki. Na drugim miejscu jako symbol województwa wskazane było Opole - tak odpowiedziało 15 proc. ankietowanych. - Jeżeli w regionie znajduje się charakterystyczne miasto, to bardzo często jest z nim kojarzone. Przeprowadziliśmy na razie badania dotyczące trzech województw i rzeczywiście tak było. Zobaczymy, jak będzie w kolejnych - podkreśla Michalski.

Co ciekawe, najsilniejszym skojarzeniem z województwem lubelskim jest właśnie Lublin, ale tak odpowiedziało tylko 11 proc. Natomiast najmocniejszym symbolem Dolnego Śląska jest górnictwo (37 proc.), a Wrocław wytypowano na drugim miejscu (26 proc.). - Warto zauważyć, że w innych regionach nie było tak silnego symbolu jak festiwal w województwie opolskim. Wskazało go aż 40 proc. ankietowanych - podkreśla Michalski.

Natomiast 16 proc. badanych nie miało żadnych skojarzeń z województwem opolskim.



Rozmowa z szefem promocji województwa:

Mariusz Lodziński: Zaskakują Pana wyniki badań?

Mateusz Figiel, dyrektor departamentu współpracy z zagranicą i promocji regionu w urzędzie marszałkowskim: Tylko częściowo. Wysoki wynik postrzegania regionu przez pryzmat festiwalu jest spójny z tym, co kilka lat temu przedstawiła nam grupa Eskadra, która opracowała strategię marketingu regionalnego. Według niej 44 proc. ankietowanych kojarzyło województwo z festiwalem. 16 proc. kojarzyło województwo z Opolem.

Co Pana zaskoczyło?

- Niski wynik kojarzenia regionu z Mniejszością Niemiecką. W badaniach Eskadry procent takich odpowiedzi był znacznie większy. Poza tym z innych, nawet prywatnych doświadczeń wiemy, że postrzeganie nas przez pryzmat Mniejszości Niemieckiej jest dość popularne w innych częściach Polski.

Drugim symbolem naszego regionu jest Opole.

- Zazwyczaj jest tak, że stolice regionu są mocno z nim kojarzone. Z tych badań wynika, że rozpoznawalna jest również Góra Świętej Anny. To może wynikać z postrzegania jej jako miejsca pielgrzymek oraz kultu religijnego.

Jako kwitnący region postrzega nas zaledwie 3 proc. ankietowanych.

- To też mnie dziwi, bo przecież od dziesiątek lat w innych częściach Polski jesteśmy postrzegani jako uporządkowany i zadbany region, szczególnie jeżeli chodzi o mniejsze miejscowości. Prawdopodobnie w badaniach wzięli udział internauci, którzy do tej pory nie mieli okazji odwiedzenia Opolszczyzny.

W promocji regionu stawiamy na hasło "Opolskie kwitnące". Być może ten przekaz jest zbyt słaby?

- Każda kampania, która ma wykreować wizerunek, może przynieść efekt dopiero po kilku latach. Gdy decydowaliśmy się na taką kampanię, musieliśmy wybrać z kilku wariantów. Jednym z nich miał być właśnie dialog międzykulturowy, także z powodu Mniejszości Niemieckiej, ale ten wariant w działaniach promocyjnych mógłby znacznie zawęzić grupę odbiorców przekazu. Nie mogliśmy stawiać na festiwal, bo to przecież domena Opola i stolicy regionu ten atut należy zostawić. Pozostały więc unikalna wieś i kwitnienie, które przecież nie musi dotyczyć tylko kwiatów, ale rozkwitania w wielu obszarach.

Kiedy kampania przyniesie efekty?

- Nasze działania rozłożyliśmy na kilka lat. Pierwsze skierowane były do mieszkańców regionów, by zachęcić ich do działaniach, które ten wizerunek wzmocnią. Stąd właśnie konkursy na ukwiecanie czy Odnowa Wsi. Kilka razy w roku organizujemy duże imprezy masowe, w których także głównym motywem jest kwitnienie. Teraz wychodzimy poza region. W ościennych województwach prowadzimy kampanię zachęcającą do kupowania nieruchomości na Opolszczyźnie. Realizujemy również naszą strategię, biorąc udział w międzynarodowych i krajowych targach turystycznych i rolnych. Na efekty jeszcze trzeba poczekać. Bo skąd fenomen festiwalu? Od 40 lat impreza jest promowana przez ogólnopolską telewizję. Na tak ogromną kampanię nie mamy oczywiście pieniędzy. Ale wierzę, że za kilka lat takie badania jak te będą już miały zupełnie inne wyniki. Myślę, że nawet w tych ankietach wyniki byłyby inne, gdyby zapytać internautów, z jakim hasłem promocyjnym kojarzy się województwo opolskie.

Podziel się

  • 17 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Jesteśmy na Facebooku