Kiełbasa wyborcza czy ulga dla studentów?

pioz
2010-07-06 , aktualizacja: 06.07.2010 20:28
A A A Drukuj
Radny PiS-u Patryk Jaki zaproponował, by studenci płacili za parkowanie w mieście tylko 40 zł. Na jego pomyśle nie zostawiają suchej nitki ekolodzy, rowerzyści i miłośnicy komunikacji miejskiej.
Gmach uniwersytetu
Fot. Rafał Mielnik / Agencja Gaz
Gmach uniwersytetu


Pomysł Jakiego będzie jutro dyskutowany na sesji rady miasta. Chodzi o to, by studenci mogli otrzymać prawo parkowania w strefie, wykupując abonament za 40 zł rocznie. - Chcemy pomóc studentom. To kwota, która jest w ich zasięgu, o 100 proc. wyższa niż opłata uiszczana przez mieszkańców miasta. Wielu studentów porusza się po Opolu samochodami. Do tej pory musieli kombinować i zostawiali auta w różnych miejscach, byleby codziennie nie płacić za parkowanie. Na taką propozycję na pewno będzie wielu chętnych, a to może oznaczać dodatkowe wpływy do kasy miasta - ocenia Jaki, autor pomysłu.

Będą większe korki

- To zachęcanie studentów do jazdy samochodem po mieście. W ten sposób na całe życie utrwalamy im szkodliwe nawyki. Dość wspomnieć, że już i tak nasza młodzież mało się rusza i zwalnia się z zajęć WF-u. Spostrzegam tu też niezbyt mądrą kiełbasę wyborczą - ot rzucimy pomysł, zyskamy poklask u studentów, a i tak nic to nas nie będzie kosztować - mówi Sławomir Szota z opolskiego Klubu Turystyki Rowerowej "Rajder". Ekolodzy zwracają natomiast uwagę na to, że poprzez studencką ulgę Opole jeszcze bardziej się zakorkuje. - Bardzo zależy nam na funkcji miasta akademickiego i jesteśmy zainteresowani stworzeniem młodzieży jak najlepszych warunków do studiowania. Pomysł pana Jakiego nie jest dobry, bo każde działanie potęgujące ruch w mieście jest niekorzystne. Jest wiele sposobów na ułatwienie studentom komunikacji, ale zachęta powinna iść w kierunku wykorzystania środków masowego transportu lub rowerów - mówi Krystyna Słodczyk, ekolog, działacz społeczny i wykładowca akademicki na Politechnice Opolskiej. Podobnie pomysł ocenia Daniel Felder, prezes opolskiego Towarzystwa Przyjaciół Komunikacji Miejskiej: - Cała Europa debatuje, co zrobić, żeby zniechęcić ludzi do korzystania z samochodów w mieście i zapewnić im dogodny dojazd transportem publicznym. Bardzo proszę, by komunikację zostawić fachowcom, nie politykom.

Lepsza komunikacja zamiast tańszego parkowania

Przedstawiciele opolskich organizacji pozarządowych twierdzą, że należałoby raczej ułatwić studentom komunikację, tak by nie opłacało się im ponosić kosztów utrzymania samochodu. - Zamiast ulgowych abonamentów na parkowanie studenckich samochodów proponuję większe ulgi na bilety i dogodniejsze rozkłady jazdy autobusów na trasach łączących budynki uczelni. Można skorzystać też z wypróbowanych już wzorców: bezpłatne kursy autobusów na trasach między jednostkami uczelni i system wypożyczalni rowerów BikeOne - mówi Słodczyk. Swoje zdanie w tej kwestii mają również rowerzyści. - Specjalny studencki autobus wpisywałby się w pomysł sprzyjania komunikacji zbiorowej poprzez wprowadzenie "buspasów", czyli pasa ruchu na drodze dwupasmowej przeznaczonego tylko dla MZK, PKS-u, przewozu niepełnosprawnych i innych busików transportu zbiorowego - mówi Szota. Potrzeby wprowadzania kolejnych ulg biletowych w MZK nie widzi jednak Felder, podkreślając, że studenci i tak płacą za bilety mniej niż uczniowie: - W mojej ocenie lepiej jest promować rozwiązania ukierunkowane na poprawę jakości, tak by za te same pieniądze studenci mieli częstsze połączenia i punktualne odjazdy autobusów. Skorzystają na tym wszyscy mieszkańcy Opola.





Podziel się

  • 14 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Jesteśmy na Facebooku