Opolskie gimnazja ponad średnią krajową

pig
2010-06-21 , aktualizacja: 22.06.2010 08:13
A A A Drukuj
Uczniowie z Opola napisali test na zakończenie gimnazjum lepiej niż ich rówieśnicy w województwie. W niektórych szkołach uzyskali wyniki lepsze niż średnia krajowa.
Gimnazjalistów jest coraz mniej
Fot. Kamil Broszko / AG
Gimnazjalistów jest coraz mniej
ZOBACZ TAKŻE
Statystyczny gimnazjalista z Opola uzyskał na teście 32,4 punktu z części humanistycznej i 26,3 punktu z części matematyczno-przyrodniczej. W skali Polski wyniki te uplasowały się w tym roku na poziomie 30,3 oraz 23,9 punktu, a w województwie wyniosły one odpowiednio 30,2 i 23,5 punktu. Z każdego egzaminu uczeń kończący naukę w gimnazjum mógł uzyskać maksymalnie 50 punktów.

Najwyższe wyniki w Opolu osiągnęli uczniowie z Publicznego Gimnazjum nr 9, zdobywając przeciętnie 41 punktów z części humanistycznej i 38 z matematyczno-przyrodniczej. Swoich kolegów z PG nr 7 prześcignęli więc o 5-6 punktów, ale w przeciwieństwie do nich uczniowie "dziewiątki" rekrutują się z całego miasta, a szkoła stara się ściągać do siebie tych najzdolniejszych.

Dobre wyniki uzyskali również uczniowie gimnazjów niepublicznych - ponad 37 punktów z części humanistycznej oraz od około 31 do 34 z części matematyczno-przyrodniczej.

Poniżej średniej miejskiej, a powyżej krajowej testy na zakończenie nauki w gimnazjum napisali absolwenci PG nr 2. - Jesteśmy typową średnią szkołą, co po samym wyniku cyfrowym niekoniecznie widać - tłumaczy Grzegorz Pielak, dyrektor "dwójki". - Na wynik pracują dwie strony: nauczyciel i uczeń. W moim wypadku do szkoły uczęszcza sporo eurosierot, których nikt nie pilnuje, czy się uczą. A bez tego niezbyt często zdarza się, by młody człowiek w wieku gimnazjalnym dbał o to sam z siebie - przekonuje dyrektor "dwójki".

Na poziomie średniej wojewódzkiej - czyli nieco poniżej krajowej - znalazło się PG nr 6. - Nasza szkoła jest szkołą małą, a sporo naszych uczniów ma opinie z poradni. To często młodzież trudna, ze środowisk, w których edukacja nie jest najważniejsza - mówi Zofia Godlewska, dyrektorka "szóstki".

Godlewska i Pielak zwracają uwagę na to, że ich zdaniem ważniejsza dla określenia jakości pracy szkoły jest Edukacyjna Wartość Dodana. To specjalne narzędzie, które poprzez analizę wyników poszczególnych uczniów pozwala stwierdzić, ile uczeń gimnazjum zyskał punktów na teście kończącym ten etap edukacji dzięki pracy szkoły. - O wiele łatwiej o dobre wyniki szkołom, do których idą uczniowie ze świadectwami z paskiem. Natomiast wyniki często nie oddają ogromu pracy, jaki włożyli nauczyciele w naukę uczniów o mniejszych zdolnościach - mówią.

Irena Koszyk, naczelniczka ratuszowego wydziału oświaty: - Utarła się opinia, że najgorsze wyniki uzyskują uczniowie "czwórki". Ale do tej szkoły często trafiają uczniowie mający problemy z płynnym czytaniem czy pewnymi rodzajami obliczeń. I nauczyciele gimnazjum muszą te braki nadrabiać. Dlatego zawsze broniłam i będę bronić tej placówki, ponieważ wyniki jej uczniów nie oddają tego, jak dużo pracy tamtejsi nauczyciele wkładają w ich przygotowanie do dalszej edukacji - podkreśla naczelniczka.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Jesteśmy na Facebooku