Groszowice zalewa, ludzie sami bronią domów

pig
2010-05-19 , aktualizacja: 19.05.2010 19:47
A A A Drukuj
Groszowice zalewa, ludzie sami bronią domów Fot. Rafał Mielnik / Agencja Gaz Groszowice zalewa, ludzie sami bronią domów
Alarmowaliśmy od rana, że woda cieknie przez wał na Odrze na nasze pola. Przez osiem godzin nikt do nas nie przyjechał, nikt nie pomógł, sami musimy o siebie zadbać. Jak 13 lat temu - skarżą się mieszkańcy opolskiej dzielnicy Groszowice.
Groszowice zalewa, ludzie sami bronią domów
Fot. Rafał Mielnik / Agencja Gaz
Groszowice zalewa, ludzie sami bronią domów
Woda na ul. Augustyna
Fot. Rafał Mielnik / Agencja Gaz
Woda na ul. Augustyna
Woda przelewająca się przez wały podchodzi już pod domy stojące najbliżej rzeki, wlewa się na ulicę Jana Augustyna. Jej mieszkańcom pomagają sąsiedzi z dzielnicy, wspólnie wypełniając i układając worki z piaskiem. W przerwach z niepokojem zerkają na Odrę. I na strumienie wezbranej wody lejące się z wału przeciwpowodziowego na pobliskie pole.

- To wygląda gorzej, jak w 1997 roku. Na tychy polach są moje uprawy. Siedemdziesiąt procent z nich jest już po wodą. Zbiory przepadną. A przecież nikt mi za te straty pieniędzy nie zwróci - prawie płacze Hildegarda Witola.

- Najgorsze jest to, że od rana alarmujemy władze, że woda nam się tu wylewa, że wał może nie wytrzymać. W centrum zarządzania kryzysowego nikt nam nie był w stanie odpowiedzieć, jak wysoka będzie fala, a jedynie zapewniano nas, że nic nam nie grozi. Tymczasem wody było więcej z godziny na godzinę. Mówiliśmy, że leje się na pole, że podchodzi pod nasze domy. Ale nikt z ratusza się nami nie zainteresował. Dlatego sami musieliśmy o siebie zadbać - grzmią mieszkańcy Groszowic.

Podziel się

  • 169 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Jesteśmy na Facebooku