Jak szukałam właściciela dworcowych schodów

adm
2010-05-13 , aktualizacja: 13.05.2010 20:24
A A A Drukuj
ZOBACZ TAKŻE
>> We wrocławskim Oddziale Gospodarowania Nieruchomościami PKP:

- Schody? To trzeba dzwonić do Oddziału Dworców Kolejowych.

>> We wrocławskim Oddziale Dworców Kolejowych:

- Oj, chodzi o schody w tym tunelu w Opolu? To jest tak, że dworzec jest nasz, ale ten tunel należy do Polskich Linii Kolejowych.

>> W Polskich Liniach Kolejowych:

- Myślę, że gospodarz będzie się najlepiej orientował, czyli trzeba zadzwonić do Zakładu Linii Kolejowych w Opolu

>> W Zakładzie Linii Kolejowych w Opolu:

- Nasz dworzec jest specyficzny, ma kilku właścicieli i akurat tak się składa, że część schodów jest nasza, a część należy do Dworców Kolejowych, więc tam też by trzeba zadzwonić.

>> Znowu we wrocławskim Oddziale Dworców Kolejowych:

- Myślimy nad wszystkimi rozwiązaniami, które ułatwiłyby życie naszym pasażerom. Ale taka szyna na schodach to nie jest hop-siup. Bo jak walizka będzie za ciężka, to sama zjedzie i można sobie rękę wyrwać. No i czekamy właśnie na przyznanie środków na remont.

- Spotkałam pasażerów, którzy na kładkę na dworcu chętnie by się złożyli - zauważam.

- Naprawdę? Oj, to bardzo miło. Ale jakby wśród tych pasażerów znaleźli się również architekci gotowi przedstawić nam jakieś projekty, to chętnie wszystkie zobaczymy. Ech, to wszystko to problem nowoczesności. Kiedyś ludzie nosili walizki w rękach i nie było problemu.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Jesteśmy na Facebooku