Jak szukałam właściciela dworcowych schodów
2010-05-13
, aktualizacja: 13.05.2010 20:24
ZOBACZ TAKŻE
- Na PKP wszędzie schody (13-05-10, 20:31)
>> We wrocławskim Oddziale Gospodarowania Nieruchomościami PKP:
- Schody? To trzeba dzwonić do Oddziału Dworców Kolejowych.
>> We wrocławskim Oddziale Dworców Kolejowych:
- Oj, chodzi o schody w tym tunelu w Opolu? To jest tak, że dworzec jest nasz, ale ten tunel należy do Polskich Linii Kolejowych.
>> W Polskich Liniach Kolejowych:
- Myślę, że gospodarz będzie się najlepiej orientował, czyli trzeba zadzwonić do Zakładu Linii Kolejowych w Opolu
>> W Zakładzie Linii Kolejowych w Opolu:
- Nasz dworzec jest specyficzny, ma kilku właścicieli i akurat tak się składa, że część schodów jest nasza, a część należy do Dworców Kolejowych, więc tam też by trzeba zadzwonić.
>> Znowu we wrocławskim Oddziale Dworców Kolejowych:
- Myślimy nad wszystkimi rozwiązaniami, które ułatwiłyby życie naszym pasażerom. Ale taka szyna na schodach to nie jest hop-siup. Bo jak walizka będzie za ciężka, to sama zjedzie i można sobie rękę wyrwać. No i czekamy właśnie na przyznanie środków na remont.
- Spotkałam pasażerów, którzy na kładkę na dworcu chętnie by się złożyli - zauważam.
- Naprawdę? Oj, to bardzo miło. Ale jakby wśród tych pasażerów znaleźli się również architekci gotowi przedstawić nam jakieś projekty, to chętnie wszystkie zobaczymy. Ech, to wszystko to problem nowoczesności. Kiedyś ludzie nosili walizki w rękach i nie było problemu.
- Schody? To trzeba dzwonić do Oddziału Dworców Kolejowych.
>> We wrocławskim Oddziale Dworców Kolejowych:
- Oj, chodzi o schody w tym tunelu w Opolu? To jest tak, że dworzec jest nasz, ale ten tunel należy do Polskich Linii Kolejowych.
>> W Polskich Liniach Kolejowych:
- Myślę, że gospodarz będzie się najlepiej orientował, czyli trzeba zadzwonić do Zakładu Linii Kolejowych w Opolu
>> W Zakładzie Linii Kolejowych w Opolu:
- Nasz dworzec jest specyficzny, ma kilku właścicieli i akurat tak się składa, że część schodów jest nasza, a część należy do Dworców Kolejowych, więc tam też by trzeba zadzwonić.
>> Znowu we wrocławskim Oddziale Dworców Kolejowych:
- Myślimy nad wszystkimi rozwiązaniami, które ułatwiłyby życie naszym pasażerom. Ale taka szyna na schodach to nie jest hop-siup. Bo jak walizka będzie za ciężka, to sama zjedzie i można sobie rękę wyrwać. No i czekamy właśnie na przyznanie środków na remont.
- Spotkałam pasażerów, którzy na kładkę na dworcu chętnie by się złożyli - zauważam.
- Naprawdę? Oj, to bardzo miło. Ale jakby wśród tych pasażerów znaleźli się również architekci gotowi przedstawić nam jakieś projekty, to chętnie wszystkie zobaczymy. Ech, to wszystko to problem nowoczesności. Kiedyś ludzie nosili walizki w rękach i nie było problemu.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów



