Drogi zbiornik stoi pusty

Arkadiusz Kuglarz
2010-05-12 , aktualizacja: 13.05.2010 09:38
A A A Drukuj
Zbudowany za czasów koalicji SLD-MN zbiornik przeciwpowodziowy Włodzienin, który kosztował ponad 21 mln zł, jest nieszczelny. Nie może być napełniany wodą, bo grozi to uszkodzeniem zapory. Winnych brak
Zamiast wody dno zbiornika zakrywają uprawy
Fot. Arkadiusz Kuglarz / Agencja Gazeta
Zamiast wody dno zbiornika zakrywają uprawy
ZOBACZ TAKŻE
W 2004 r. ówczesne władze województwa złożyły wniosek do Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego o dofinansowanie budowy zbiornika. Pod koniec 2005 r. podpisały umowę z firmą Hydromel Końskie, która została wykonawcą. Zbiornik oddano do użytku pod koniec 2007 r.

Ale już w maju 2008 r. zaobserwowano, że woda wydostaje się ze zbiornika. Pracownicy zapory twierdzą, że z obawy o nią napełnianie wodą przerwano, gdy jej poziom osiągnął 6 m (a wg planów powinna wytrzymać napełnienie do 15 m). Po drugiej stronie wału woda była zaledwie 70 cm od powierzchni ziemi, co znaczy, że łatwo przedostaje się pod czaszą zbiornika.

We wtorek udało nam się wejść do jednej z dwóch sztolni spustowych, czyli betonowych kanałów wewnątrz zapory, którymi powinna wypływać woda. W jednym z nich nastąpiło topnięcie i usunięcie się betonowych elementów o około 5-7 cm. Między betonowymi elementami są także rozszczelnienia, w które bez problemu można włożyć dłoń.

Roman Kendzia, p.o. dyrektor Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych, twierdzi, że takich nierówności wewnątrz kanałów ani rozszczelnienia w elementach betonowych zapory nie powinno być.

Dziwi go także, że mechanizm spustowy kanałów jest tak zaprojektowany, że już przy stanie wody powyżej 6 m jest zalany. Gdyby więc ktoś chciał go użyć, by zamknąć przepływ wody, to musi pod wodę wysłać płetwonurka.

Zarząd melioracji zwrócił się o ekspertyzę do Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Kosztowała 130 tys. zł. Wniosek z niej jest jednoznaczny: stan budowli jest niezodawalający i może zagrażać bezpieczeństwu.

Zarząd województwa zwołał więc teraz instytucje i firmy uczestniczące w inwestycji, by opracować plan prac naprawczych. Chce wyłonić firmę zewnętrzną, która wskaże, jakie prace należy wykonać na zbiorniku, by można go wreszcie napełnić wodą.

Zdaniem zarządu melioracji potrzebne będzie przeprowadzenie prac odkrywkowych, by zbadać, w jaki sposób zaporę wykonano i co jest zrobione źle.

Bo wykonawca zapory - firma Hydromel - zapewnia, że wszystko zrobił jak należy, zgodnie z projektem i kunsztem budowlanym. Podobnie twierdzą inni uczestnicy tej inwestycji, jak geolog, projektant, nadzór.

- Poszczególne odcinki i całość zapory odbierało wieloosobowe gremium, w skład którego wchodził geolog, przedstawiciel Hydromelu, WZMiUW oraz inspektor nadzoru - mówi Tomasy Kostuś (PO), członek zarządu województwa. - Zastaliśmy fuszerkę na poziomie projektowo-wykonawczym. Moim zadaniem jest realizacja planu naprawczego, by w 2011 roku zbiornik mógł być napełniony - dodaje.

Ala jak dotąd nie wiadomo, kto i na jakim etapie prac popełnił błąd. A jest to o tyle istotne, że ktoś będzie musiał pokryć koszty napraw. Ile to będzie kosztowało, tego na razie nie wiadomo. Poza tym, że będą to miliony złotych.

Jak ustaliła "Gazeta", szefem WZMiUW, gdy budowano zaporę, był nieżyjący już Tadeusz Cygan. Nadzór z ramienia zarządu melioracji sprawował jego zastępca Stanisław Majcher, który jest już na emeryturze.

Podziel się

  • 11 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

  • Re: Drogi zbiornik stoi pusty mx4 13.05.10, 06:52

    I tak się właśnie wydaje unijne miliony. W końcu to przecież nie naszepieniądze. Najważniejsze żeby tylko w papierach grało. A jak jest z innymiinwestycjami finansowanymi przez Unię ?»

  • Drogi zbiornik stoi pusty bes6 13.05.10, 11:16

    Jeżeli w Waszym artykule jest tylko część prawdy to budowla śmierdzi przekrętami na każdym etapie, projektu,wykonania, odbioru.Biorącym w tymprocederze udział, mamona odebrała zdolność »

  • a ten Roman Kendzia był chyba wieloletnim jkredman 13.05.10, 14:01

    zastępcą i przyjacielem dyrektora Tadeusza Cyganaładnie to tak Romuś Roman Kendzia, po. dyrektor Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i UrządzeńWodnych»

Jesteśmy na Facebooku