Rekordowe wyniki w zbieraniu podpisów poparcia

usz, żbik, jon
2010-05-06 , aktualizacja: 06.05.2010 21:52
A A A Drukuj
Politycy poszczególnych partii są zaskoczeni, jak szybko i jak wiele udało im się zebrać podpisów z poparciem dla ich kandydatów na prezydenta Polski. Na tę porę jeszcze niewiadomo, czy niezależny Bogdan Szpryngiel z Niemodlina uzbierał wymagane 100 tys. podpisów.
Przy stoliku PiS, gdzie zbierano podpisy, wciąż byli ludzie
Fot. Michal Grocholski / AG
Przy stoliku PiS, gdzie zbierano podpisy, wciąż byli ludzie
Ponad 27 tys. podpisów dla Jarosław Kaczyńskiego zebrano na Opolszczyźnie. - To rekord. Ten wynik nawet nas zaskoczył - przyznaje Patryk Jaki, radny Opola zaangażowany w akcję zbierania poparcia. - W wyborach do parlamentu europejskiego na PiS głosowało w regionie ponad 31 tys. osób. Jednak łatwiej jest anonimowo zagłosować niż złożyć swój podpis jawnie pod nazwiskiem kandydata. No i przecież nie do wszystkich jesteśmy w stanie dotrzeć - komentuje radny. Przypomina też, że nigdy jeszcze tej partii nie udało się na Opolszczyźnie zebrać więcej niż 10 tys. podpisów. - Wynik przekroczył nasze oczekiwania - przyznaje.

PO zdobyła niemal 20 tys. Edward Gondecki, sekretarz tej partii na Opolszczyźnie wyjaśnia, że zakładane minimum to było 7,5 tys. dla Bronisława Komorowskiego. Dlatego jest zaskoczony aktywnością polityczną społeczeństwa. - Nie pierwszy raz biorę udział w przedwyborczych akcjach, ale czegoś takiego, jak teraz, nie widziałem. Ludzie nie dość, że chcieli złożyć swój podpis to jeszcze sami szukali informacji, gdzie i w jaki sposób mogą to zrobić. Myślę, że ta mobilizacja jest odpowiedzią na nadużycia PiS-u, który już dziś wykorzystuje smoleńską tragedię do własnych, politycznych celów. Sądzę, że wyborcy widzą tę hipokryzję i chcą reagować - przekonuje Gondecki.

Dobrze szło także SLD, które w naszym regionie zrobiło 207 procent normy. - Mieliśmy zebrać 5 tys. podpisów. Tyle wynikało z przeliczeń i wyliczeń centrali w stosunku do tego, ile mamy członków, ilu mieszkańców. A zebraliśmy 10,5 tys. I to praktycznie w trzy dni, bez nagabywania jak PiS, dlatego myślę, że to naprawdę dobry wynik - mówi szef partii w regionie Tomasz Garbowski.

Tymczasem kandydat na prezydenta z Opolszczyzny Bogdan Szpryngiel zbierał podpisy do ostatniej chwili. Miał czas do północy. Wczoraj po południu brakowało mu 6 tysięcy. - Jestem pełen optymizmu, zwłaszcza, że mój pełnomocnik zbiera dla mnie podpisy na Wybrzeżu, a tam mam ogromne poparcie. Przed północą obaj spotkamy się w Warszawie i wtedy wszystko się okaże - mówi nam.

Podziel się

  • 6 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Jesteśmy na Facebooku