Festiwal we wrześniu? Bardzo dobrze
2010-04-21
, aktualizacja: 21.04.2010 19:29
Przełożenie terminu festiwalu opolskiego z czerwca na wrzesień okazało się dużym udogodnieniem dla jego współorganizatorów. Przygotowanie imprezy odbędzie się wreszcie bez pośpiechu i nie będzie komplikowało życia studentom.
ZOBACZ TAKŻE
- Opolanie o przełożeniu festiwalu (20-04-10, 22:00)
- Przełożenie festiwalu to przesada? (20-04-10, 22:00)
- Festiwal przesunięty na wrzesień (19-04-10, 18:42)
SONDAŻ
Tegoroczny festiwal będzie wyjątkowy o tyle, że po raz pierwszy odbędzie się nie w amfiteatrze, a w kampusie Politechniki Opolskiej na Prószkowskiej.
Jego organizacja na początku czerwca komplikowałaby więc życie zarówno wykładowcom, jak i studentom, którzy będą wtedy mieli zajęcia i egzaminy.
- Oczywiście poradziliśmy sobie z tym, przenosząc wszystkie zajęcia do innych budynków, zrobiliśmy już cały harmonogram. Ale festiwal we wrześniu pasuje nam bardziej, bo kampus będzie wtedy zupełnie pusty. Da się więc zorganizować festiwal i nie zakłócać rytmu życia uczelni - mówi rektor PO prof. Jerzy Skubis.
Zmiana terminu jest też na rękę Miejskiemu Ośrodkowi Kultury, ale z zupełnie innych powodów.
- To, że festiwal piosenki był robiony zazwyczaj w wielkim pośpiechu, było spowodowane tym, że informacje od telewizji dostawaliśmy bardzo późno. Tym razem, jeśli idzie o organizację, wiemy już praktycznie wszystko, bo przygotowani byliśmy na początek czerwca. Musimy po prostu odsunąć realizację wszystkiego w czasie - mówi Rafał Poliwoda, dyrektor MOK-u.
Największym wyzwaniem była organizacja przetargu na budowę sceny i trybun na kampusie. MOK niedawno go rozstrzygnął. - Musimy więc tylko podpisać aneks do umowy jeśli chodzi o wykonanie tego wszystkiego. Zgodnie z planem, czyli dzisiaj, odbędą się też eliminacje do koncertu debiutów; dowiemy się, kto będzie reprezentował Opole na tym koncercie we wrześniu - wylicza Poliwoda.
- Jedyną komplikacją w tej sytuacji jest to, że nie potrzebujemy obecnie angażować tylu ludzi do pracy nad festiwalem, ale z kolei w sierpniu będzie problem z urlopami. Nie będę mógł ich dać, bo wtedy trzeba będzie już naprawdę pracować nad organizacją imprezy - dodaje Poliwoda.
Jego organizacja na początku czerwca komplikowałaby więc życie zarówno wykładowcom, jak i studentom, którzy będą wtedy mieli zajęcia i egzaminy.
- Oczywiście poradziliśmy sobie z tym, przenosząc wszystkie zajęcia do innych budynków, zrobiliśmy już cały harmonogram. Ale festiwal we wrześniu pasuje nam bardziej, bo kampus będzie wtedy zupełnie pusty. Da się więc zorganizować festiwal i nie zakłócać rytmu życia uczelni - mówi rektor PO prof. Jerzy Skubis.
Zmiana terminu jest też na rękę Miejskiemu Ośrodkowi Kultury, ale z zupełnie innych powodów.
- To, że festiwal piosenki był robiony zazwyczaj w wielkim pośpiechu, było spowodowane tym, że informacje od telewizji dostawaliśmy bardzo późno. Tym razem, jeśli idzie o organizację, wiemy już praktycznie wszystko, bo przygotowani byliśmy na początek czerwca. Musimy po prostu odsunąć realizację wszystkiego w czasie - mówi Rafał Poliwoda, dyrektor MOK-u.
Największym wyzwaniem była organizacja przetargu na budowę sceny i trybun na kampusie. MOK niedawno go rozstrzygnął. - Musimy więc tylko podpisać aneks do umowy jeśli chodzi o wykonanie tego wszystkiego. Zgodnie z planem, czyli dzisiaj, odbędą się też eliminacje do koncertu debiutów; dowiemy się, kto będzie reprezentował Opole na tym koncercie we wrześniu - wylicza Poliwoda.
- Jedyną komplikacją w tej sytuacji jest to, że nie potrzebujemy obecnie angażować tylu ludzi do pracy nad festiwalem, ale z kolei w sierpniu będzie problem z urlopami. Nie będę mógł ich dać, bo wtedy trzeba będzie już naprawdę pracować nad organizacją imprezy - dodaje Poliwoda.
- 5 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy





