Jak marszałek zostawił ratusz na lodzie

amd
2010-04-20 , aktualizacja: 20.04.2010 20:46
A A A Drukuj
Rok czasu, mnóstwo energii i ponad 200 tys. zł - tyle straciło Opole po tym, jak urząd marszałkowski postanowił nie organizować do spółki z ratuszem miejsko-regionalnej informacji turystycznej.

Fot. Rafał Mielnik / AG
Nad powołaniem do życia takiej placówki oba urzędy pracowały i negocjowały od ponad roku.

Urzędnicy zarówno z jednej, jak i z drugiej strony podkreślali, że Opolu potrzebna jest profesjonalna informacja, gdzie turysta mógłby uzyskać wszelkie dane na temat samego miasta i całego regionu.

- Wspólna informacja zapewni lepszy przepływ informacji i materiałów przeznaczonych dla turystów - tłumaczyła Dorota Michniewicz, naczelniczka wydziału kultury w ratuszu.

Chęci po obu stronach były, nawet w po tym, gdy było już wiadomo, że urząd marszałkowski będzie też finansował projekt Opolskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej, przy której informacja turystyczna również miała funkcjonować. - Obie informacje nie miałyby przecież wchodzić sobie w drogę, tylko się uzupełniać - przekonywał wówczas Lucjusz Bilik, wiceszef departamentu kultury sportu i turystyki w urzędzie marszałkowskim.

Negocjacje rozbiły się jednak o szczegóły. Marszałek wprawdzie obiecał pieniądze na wspólny z miastem projekt, ale długo nie mógł dojść do porozumienia z ratuszem co do tego, kto ma płacić za lokal, w którym informacja miała się mieścić, oraz za etaty jego pracowników.

W zeszłym tygodniu do ratusza dotarła w końcu informacja, że marszałek z projektu chce się w ogóle wycofać. - To dla nas duże zaskoczenie i nawet nie znam jeszcze dokładnego uzasadnienia - mówi Michniewicz i podkreśla, że wraz z odejściem z przedsięwzięcia urzędu marszałkowskiego Opolu przepadło około 200 tys. zł obiecanych na jego realizację.

Ratusz rezygnować nie chce, ale musi teraz znaleźć na niego pieniądze w swoim budżecie. - No i faktem jest, że gdyby nie nieudana próba utworzenia wspólnej informacji z urzędem marszałkowskim, to bylibyśmy już na zupełnie innym etapie - mówi Mirosław Pietrucha, rzecznik prezydenta miasta.

Ratusz chciał bowiem przenieść maleńką dotychczas informację turystyczną do lokalu po sklepie Oxide, któremu z tego powodu wypowiedział umowę. Od niecałego roku lokal stoi pusty (miasto pobierało za niego 5 tys. zł czynszu miesięcznie).

Odpowiedzialna za turystykę oraz negocjacje z ratuszem wicemarszałek Teresa Karol tłumaczy decyzję tym, że urząd marszałkowski ma już swoją informację. - Chcemy zadania dotyczące turystyki przekazać w całości OROT-owi, a to, że będzie tam działać informacja, nie było jeszcze niedawno takie pewne. Ze wspólnego projektu z miastem po prostu zrezygnowaliśmy - mówi.

Podziel się

  • 13 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Jesteśmy na Facebooku