Czy ta tragedia pozwoli pojednać się Polakom i Rosjanom?

not amd
2010-04-16 , aktualizacja: 16.04.2010 19:16
A A A Drukuj
"Każda śmierć boli i wydaje się bezsensowna. Ale z Waszej reakcji na tragedię pod Smoleńskiem może wyniknąć dobro dla obu naszych tak doświadczonych przez przeszłość narodów - napisał do Rosjan Adam Michnik. Czy rzeczywiście ta ogromna tragedia pozwoli się Polakom i Rosjanom pojednać? - spytaliśmy o to opolan
Eugeniusz Brudkiewicz, Stowarzyszenie Polska - Wschód
Fot. Rafał Mielnik / AG
Eugeniusz Brudkiewicz, Stowarzyszenie Polska - Wschód
Romana Dolińska, Związek Sybiraków
Fot. Tomasz Doszak / AG
Romana Dolińska, Związek Sybiraków
Edwarda Turkiewicz, Stowarzyszenie Rodzina Katyńska w Opolu
Fot. Michał Grocholski / Agencja Gazeta
Edwarda Turkiewicz, Stowarzyszenie Rodzina Katyńska w Opolu


Edwarda Turkiewicz, Stowarzyszenie Rodzina Katyńska w Opolu:

Idzie ku dobremu i było tak już przed tragedią pod Smoleńskiem. Ona być może przyspieszyła to, co nieuchronne. Gesty Rosjan, to ludzkie współczucie, zrozumienie, odczuwam jako absolutnie autentyczne, na wyreżyserowanie tego przecież nie było czasu, przecież tego, co się stało, nikt się nie spodziewał. Czeka nas jeszcze jakaś droga do pojednania, ale cały czas po niej idziemy.



Eugeniusz Brudkiewicz, Stowarzyszenie Polska - Wschód:

Niedawno byłem w rosyjskiej ambasadzie w sprawie zupełnie z tą tragedią niezwiązanej. Współczucie, z jakim się tam spotkałem, było tak szczere i tak autentyczne, że nie mam żadnych wątpliwości co do tego, że ta tragedia Rosjan poruszyła. Swoje wyrazy współczucia składali mi tam chyba wszyscy - od portiera po panie, które tam pracują. Ale na to pytanie, czy ta tragedia przysłuży się długotrwale naszemu pojednaniu, chyba nikt w tej chwili nie potrafi odpowiedzieć. Proszę pamiętać, że raport zbierający tzw. sprawy trudne między naszymi krajami, liczy sobie tysiąc stron. O nich wszystkich musimy rozmawiać, i może to autentyczne współczucie Rosjan sprawi, że rozmawiać będzie nam łatwiej. Z tego co obserwuję, to zarówno po stronie polskiej, jak i rosyjskiej była do tej pory niewielka chęć do poznania racji drugiej strony. Nie trzeba, a czasami nawet nie należy się z nimi zgadzać, ale absolutnie musimy je znać. Mam nadzieję że chęć tego poznania po tym, co w tej chwili się dzieje, będzie większa. Zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie.



Romana Dolińska, Związek Sybiraków:

Od soboty nie myślę o niczym innym jak tylko o tym, co się stało. Katyń zwaśnił nasze narody i pytam sama siebie, czy trzeba było aż takiej tragedii i aż siedemdziesięciu lat, żeby Rosja przyznała, że jest odpowiedzialna za wymordowanie polskich oficerów i wywiezienie ich rodzin do Kazachstanu. Przecież te słowa nie padały wcześniej z ust władz Rosji. Nie mam tez wątpliwości co do tego, że to jest machina nie do zatrzymania. Informacja o tej strasznej tragedii poszła w świat i świat nagle zaczął się pytać, po co ci wszyscy ludzie do Katynia lecieli i co tam się stało. Jestem pewna, że współczucie Rosjan jest prawdziwe, a gesty rosyjskich władz nie są pustymi gestami. Ale też wiem, że między ludźmi nie było wrogości. Przecież kiedy nas wywożono, to nikt inny jak właśnie zwykli Rosjanie nam pomagali. Między ludźmi nie ma wrogości, jeśli chodzi o państwa, narody, to myślę, że to, co się stało, jest ofiarą złożoną na drodze do naszego pojednania. I ono dopiero nastąpi.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Jesteśmy na Facebooku