Drapacze chmur na ogródkach?
2010-03-31
, aktualizacja: 31.03.2010 19:34
Przygotowywane przez ratusz studium zagospodarowania zakłada, że na terenie ogródków działkowych przy ul. Sosnkowskiego w przyszłości mogą powstać wysokie biurowce. Działkowcy protestują. Co zrobi prezydent?
ZOBACZ TAKŻE
- Działkowcy przyszli pod ratusz bronić działek (26-08-10, 10:32)
- Miasto chce zabrać ogródki działkowe pod inwestycje (22-03-10, 23:00)
SONDAŻ
Studium zagospodarowania miało być omawiane już podczas marcowej sesji rady miasta. Zostało jednak wycofane, bo działkowcy zaprotestowali przeciw likwidowaniu działek.
Urbaniści uważają natomiast, że ogródki działkowe w centrum miasta znacznie ograniczają jego rozwój.
Do rozmów nad studium radni powrócą, gdy prezydent Opola rozpatrzy skargi działkowców.
Rozmowa z prezydentem
Mariusz Lodziński: Przychyli się Pan do protestu działkowców i studium zagospodarowania nie będzie w przyszłości przewidywać przy ul. Sosnkowskiego budowy biurowców?
Ryszard Zembaczyński: - Decyzja nie jest przesądzona. Ale też trzeba pamiętać, że ogródki działkowe znajdują się na olbrzymim terenie. Nie będzie więc potrzeby, by wszystkie likwidować. Bo jeżeli pojawi się inwestor, na pewno nie będzie chciał budować na całym obszarze. Zwłaszcza, że chodzi o to, by byli to inwestorzy, którzy będą budowali w górę, a nie wszerz.
Więc teren ogródków przy Realu będzie proponowany pod inwestycje?
- Przede wszystkim będziemy promowali tereny po południowej stronie, znajdujące się między ul. Plebiscytową, Politechniką i torami kolejowymi. Dopiero wtedy, gdy te tereny zostaną już zagospodarowane, będzie można myśleć o wykupywaniu ogródków działkowych. Ale to też nie nastąpi przecież od razu.
Czyli należy się spodziewać, że teren ogródków przy ul. Sosnkowskiego w przyszłości wypełni się wysokimi budynkami. Studium przewiduje nawet kilkudziesięciopiętrowe.
- Z punktu widzenia sztuki urbanistycznej, to dziś najbardziej racjonalny pomysł.
Ale to oznacza w przyszłości bardzo trudne rozmowy z właścicielami działek.
- Na razie żadna podobna inwestycja nie jest planowana, więc działkowcy nie mają się czego bać. Ale rzeczywiście w dalekiej przyszłości takiej możliwości przekreślić nie można.
Urbaniści uważają natomiast, że ogródki działkowe w centrum miasta znacznie ograniczają jego rozwój.
Do rozmów nad studium radni powrócą, gdy prezydent Opola rozpatrzy skargi działkowców.
Rozmowa z prezydentem
Mariusz Lodziński: Przychyli się Pan do protestu działkowców i studium zagospodarowania nie będzie w przyszłości przewidywać przy ul. Sosnkowskiego budowy biurowców?
Ryszard Zembaczyński: - Decyzja nie jest przesądzona. Ale też trzeba pamiętać, że ogródki działkowe znajdują się na olbrzymim terenie. Nie będzie więc potrzeby, by wszystkie likwidować. Bo jeżeli pojawi się inwestor, na pewno nie będzie chciał budować na całym obszarze. Zwłaszcza, że chodzi o to, by byli to inwestorzy, którzy będą budowali w górę, a nie wszerz.
Więc teren ogródków przy Realu będzie proponowany pod inwestycje?
- Przede wszystkim będziemy promowali tereny po południowej stronie, znajdujące się między ul. Plebiscytową, Politechniką i torami kolejowymi. Dopiero wtedy, gdy te tereny zostaną już zagospodarowane, będzie można myśleć o wykupywaniu ogródków działkowych. Ale to też nie nastąpi przecież od razu.
Czyli należy się spodziewać, że teren ogródków przy ul. Sosnkowskiego w przyszłości wypełni się wysokimi budynkami. Studium przewiduje nawet kilkudziesięciopiętrowe.
- Z punktu widzenia sztuki urbanistycznej, to dziś najbardziej racjonalny pomysł.
Ale to oznacza w przyszłości bardzo trudne rozmowy z właścicielami działek.
- Na razie żadna podobna inwestycja nie jest planowana, więc działkowcy nie mają się czego bać. Ale rzeczywiście w dalekiej przyszłości takiej możliwości przekreślić nie można.
- 11 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos





