Analiza. Ktoś w OROT do wymiany?

Anita Dmitruczuk
2010-03-22 , aktualizacja: 22.03.2010 21:20
A A A Drukuj
Zarząd województwa postanowił doprowadzić do walnego zgromadzenia członków OROT-u. Jak na razie to jedyna decyzja marszałka w sprawie fuszerki strony internetowej visitopolskie.pl. Czy zwiastuje to zmiany w dyrekcji OROT-u?
Na mapie Opola zaznaczono tylko muzea
Fot. http://visitopolskie.pl
Na mapie Opola zaznaczono tylko muzea
Zarząd województwa sprawą projektu unijnego, którego częścią było utworzenie turystycznej strony visitopolskie.pl, miał zająć się dzisiaj, sprawę postanowił jednak przyspieszyć.

W ubiegłym tygodniu wielokrotnie pisaliśmy o błędach, jakie można było zauważyć na tej stronie. Na mapie interaktywnej brakowało podstawowych atrakcji turystycznych, jak np. Wieża Piastowska czy Góra św. Anny, kulały tłumaczenia, chociaż strona miała być przeznaczona również dla turystów z zagranicy. Historia Opolszczyzny, którą również zamieszczono na stronie, była napisana w sposób infantylny i wzbudziła wiele kontrowersji co do uproszczeń, jakie zawierała.

Całość była finansowana z pieniędzy unijnych i - jak wytłumaczył Lucjusz Bilik (SLD), wiceszef departamentu kultury sportu i turystyki w urzędzie marszałkowskim, a jednocześnie członek zarządu OROT-u (do którego urząd marszałkowski odprowadza największą składkę członkowską, ok. 300 tys. zł rocznie) - stronę trzeba było zaprezentować z oczywistymi błędami, bo inaczej OROT miałby problem z rozliczeniem unijnej dotacji.

Co ciekawe, na wczorajszym posiedzeniu zarządu nie było wicemarszałek Teresy Karol (z PSL, podobnie jak prezes OROT-u Stanisław Rakoczy) odpowiedzialnej za turystykę w urzędzie marszałkowskim. - Jestem na Węgrzech, o zwołaniu żadnego walnego zgromadzenia nic nie wiem - stwierdziła.

Jak wytłumaczył jednak wczoraj marszałek Józef Sebesta (PO), sprawa została przedyskutowana na zarządzie, nie pojawiły się żadne nowe argumenty, a tylko walne zgromadzenie członków OROT-u może wyłonić jego władze. - I łatwiej jest wnioskować do zarządu OROT-u o zwołanie nadzwyczajnego walnego zgromadzenia, niż czekać, aż zrobi to jedna trzecia jego członków, bo taka jest druga możliwość - wyjaśnia Sebesta.

Czy należy się zatem spodziewać zmian we władzach? - Pochwał na pewno nie będzie - ucina marszałek.

Jeśli tak, trudno się spodziewać, by zmienił się prezes OROT-u, szef koalicyjnego PSL-u. Jeśli natomiast sprawa visitopolskie.pl będzie wymagała - zdaniem marszałka - jakichś głów, to należy się raczej spodziewać, że kłopoty będzie miał ktoś z niekoalicyjnego SLD.

Czy będzie to Piotr Mielec, dyrektor OROT-u, czy Bilik, który w zarządzie OROT-u reprezentuje marszałka? Marszałek może mieć ochotę przy okazji wpadki ze stroną visitopolskie pozbyć się go z eksponowanego w urzędzie stanowiska. Na razie Bilik dostał zakaz rozmów z prasą na temat OROT-u.

Ponieważ marszałek nie chce utożsamiać zbyt mocno OROT-u z urzędem (formalnie jest tylko jednym z członków OROT-u, w praktyce ma dwoje ludzi w zarządzie, jest głównym finansującym organizację i decyduje o dotacjach unijnych, po jakie zgłasza się ona do konkursów), może zwołuje walne zgromadzenie, by powiedzieć: "To nie ja podejmuję decyzje, to oni"?

Podziel się

  • 18 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Jesteśmy na Facebooku