Opolskiego nie odwiedzaj

Anita Dmitruczuk
2010-03-12 , aktualizacja: 12.03.2010 19:47
A A A Drukuj
Co to jest? Nie ma tam większości atrakcji ani szlaków turystycznych, nie ma tłumaczenia na żaden język, a informacje są niekompletne, błędne albo nieaktualne? Odpowiedź: strona internetowa, która ma być turystyczną wizytówką Opolszczyzny. Z jej powodu w poniedziałek na dywaniku u marszałka ma być tłoczno. Ale trudno uwierzyć, że to coś zmieni
Opolskie zoo przyciąga tysiące zwiedzających. Na mapie też go zabrakło.
Opolskie zoo przyciąga tysiące zwiedzających. Na mapie też go zabrakło.
Wczoraj w "Gazecie" opisaliśmy, w jakim stanie Opolska Regionalna Organizacja Turystyczna, której członkiem jest urząd marszałkowski, uruchomiła stronę internetową poświęconą turystyce w regionie. Strona była częścią projektu Opolskiego Centrum Informacji Turystycznej finansowanego ze środków unijnych, na który urząd marszałkowski pieniądze przyznał.

W zarządzie OROT-u urząd marszałkowski reprezentuje Lucjusz Bilik, wiceszef marszałkowskiego departamentu kultury sportu i turystyki. I kiedy okazało się, że merytorycznie strona jest jednym wielkim bublem, Bilik wyjaśnił na naszych łamach, że OROT goniły terminy, przekroczenie których groziło problemami z rozliczeniem unijnej dotacji.

- Proszę mi wierzyć, że gdyby pan Bilik nie był w tej chwili na targach w Berlinie, to byłby już w moim gabinecie. W pracy będzie w poniedziałek i o ósmej rano ma być u mnie. Zapewniam, że ja będę tam dużo wcześniej - oświadczyła wczoraj odpowiedzialna za turystykę wicemarszałek województwa Teresa Karol.

Wezwała też do siebie prezesa, wiceprezesa i szefa biura OROT-u. Ma się też pojawić marszałek Józef Sebesta, który - jak to ujął - zamierza ze wszystkimi "poważnie porozmawiać". - Ja jestem zwolennikiem porządnej pracy i jeśli coś nie jest dopięte na ostatni guzik, to nie można tego przedstawiać jako zakończony projekt. Będę oczekiwał, że pani marszałek Karol, która w urzędzie marszałkowskim odpowiada za turystykę, podejmie odpowiednie kroki - zaznaczył.

Pani marszałek ani pan marszałek zapewne nie wytłumaczą, czemu nie zajrzeli na visitopolskie.pl wcześniej (jest dostępna od końca lutego). Bo trudno uwierzyć, że zajrzeli i nie zorientowali się, że jest coś dziwnego w tym, że w "opolskiej wizytówce turystycznej" nie zaznaczono na mapie podstawowych atrakcji turystycznych.

Nie sądzę też, żeby odpowiedzialna za turystykę marszałek Karol czy jej przełożony nie nabrali podejrzeń, otwierając mapę, gdzie nie ma zaznaczonych nie tylko zabytków, ale i szlaków turystycznych w ogóle. Ani nie wierzę, że nawet gdyby nie otwierali owej mapy, to nie korciłoby ich, by nie kliknąć w zakładkę "historia", gdzie przeczytaliby zinfantylizowaną wersję dziejów regionu, którym rządzą. Słusznie jeden z internautów nazwał ją zresztą "klasówką Jasia z trzeciej klasy".

Niestety, nikt z władz "turystyczną wizytówką" się nie interesował. Podobnie jak dla Bilika było ważne przecięcie wstęgi w unijnym terminie, tak dla jego przełożonych cała historia ze stroną internetową staje się ważna dopiero wtedy, gdy zwracają na nią uwagę media. Bo wtedy coś trzeba zrobić, na dywanik wezwać, komuś palcem pogrozić.

Ciekawa jestem, co sobie nawzajem powiedzą w cztery oczy. I co do tego wszystkiego wniesie na przykład obecność w tym gronie Stanisława Rakoczego, prezesa OROT-u, a jednocześnie posła koalicyjnego PSL-u? Asekuracyjnie zresztą zarówno Teresa Karol, jak i Józef Sebesta zaznaczyli wczoraj, że Bilik nie jest szefem OROT-u, a "jedynie zasiada w zarządzie". I zarówno Karol, jak i Sebesta nie potrafili odpowiedzieć na pytanie, jak urząd marszałkowski ma być wiarygodny, rozliczając dotacje unijne np. dla przedsiębiorców, skoro ich własny pracownik (wiceszef departamentu) udaje, że gotowe jest coś, co jest w powijakach, tylko po to, by unijna kasa nie przepadła. Ale na to pytanie mają znać odpowiedź po poniedziałkowych ustaleniach.

Podziel się

  • 67 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

  • Opolskiego, nie odwiedzaj ponury_zniwiarz_1 12.03.10, 20:20

    Dobrze, że są jeszcze niezależne media w regionie. Bez mediów urzędasy byłybycałkiem bezkarne, jak widać. Wygląda na to, że w urzędzie marszałkowskimpracują osoby, którym to województwo z »

  • a może by tak Lucjusza pogonić jkredman 13.03.10, 11:32

    może by zauważył że zmieniła się epoka, działania się podejmuje dla uzyskaniakonkretnego celu a nie dla przecięcia wstęgi»

  • Opolskiego nie odwiedzaj czornefuzekle 16.03.10, 22:11

    Ta strona to zupełna porażka. Najgorzej prezentuje się przedstawiony opis dziejów "Opolszczyzny". Polecam gornyslask.wordpress.com/2010/03/16/feler-na-felerze-na-visitopolskie-pl/»

Jesteśmy na Facebooku