Udowodnili, że IPN to żadna wyrocznia - komentarz

Dorota Wodecka, Leszek Frelich
2010-03-09 , aktualizacja: 09.03.2010 20:53
A A A Drukuj
ZOBACZ TAKŻE
O tym, że SB była instytucją paskudną, że bez skrupułów uciekała się do najohydniejszych sposobów, imała najwymyślniejszych sztuczek, by człowieka złamać, złapać na jakiegoś haka, a potem zmusić do niegodziwości, powinni przecież wiedzieć w IPN-ie.

Dlatego szczególnie tam powinni być też wyczuleni na to, by nie dopuścić do sytuacji, by Bogu ducha winny człowiek mógł zostać napiętnowany jako agent przez buszujących pośród kwitów domorosłych lustratorów.

A jeśli już do takiej sytuacji dopuścili, to ich obowiązkiem jest jego szkalowanego dobrego imienia bronić, bez względu na to, czy człowiek ów jest ojcem działacza PiS-u, czy bezpartyjnego.

Jeśli tego w IPN-ie nie robią, a raczej, chowając się za ustawowe paragrafy, przypatrują się bezczynnie kamienowaniu człowieka, to znaczy, że są instytucją człowiekowi nieprzyjazną, a wręcz wrogą. Czy zatem wartą istnienia?

Cieszymy się, że niezależny od politycznych zależności sąd przywrócił swym wyrokiem cześć staremu i schorowanemu działaczowi, któremu za postawę w przeszłości winniśmy jedynie wdzięczność.

Ale nie stałoby się tak, gdyby Gleichowie zlękli się i zamilkli, jak czyni to wielu, gdy IPN wydaje swój wyrok: to agent.

Gleichowie pokazali, że nie można poddawać się ich wyrokom. Że one wcale nie są ani ostateczne, ani prawdziwe. Że będąc przekonanym o swej racji, trzeba walczyć i bronić swego dobrego imienia, honoru i godności przed niezawisłym sądem.

Swą determinacją przetarli szlak wszystkim tym, których nieludzka postawa IPN-u oraz nienawistni lustratorzy pozbawili nadziei, że jest jeszcze w tym kraju sprawiedliwość.

Podziel się

  • 47 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Jesteśmy na Facebooku