Argumenty Związku Zawodowego Celników

r
2010-03-09 , aktualizacja: 09.03.2010 15:19
A A A Drukuj
Pragniemy podkreślić, że analiza została napisana ze złą wolą, tj. pod określony cel, którym jest szukanie na gwałt oszczędności i zwalnianie etatów. Aby osiągnąć ów cel, SSC musiał znaleźć ofiary, których kosztem miałby on być zrealizowany. Wybór oczywiście padł na najsłabszych, bo najciszej będą krzyczeć, a ich opór najmniejsze ma szanse na powodzenie. Ci najsłabsi to najmniejsze (np. kadrowo) izby celne, z najmniej wpływowych ośrodków, a zatem nie mogące liczyć na tak silne wsparcie lokalnych władz, jakiego można by się spodziewać w przypadku najsilniejszych województw. Kiedy już SSC znalazł ofiary, musiał znaleźć powód, dla którego to właśnie one miałyby zapłacić za realizację założonego celu. W tym celu SSC postawił tezę, że owe izby są najmniej obciążone rzeczywistymi zadaniami Służby Celnej, w istocie nie mają co robić; że są przesadnie zbiurokratyzowane, że biurokracja nieproporcjonalnie rozrosła się w nich względem rzeczywistej "produkcji".

Pod tę z góry założoną tezę zmanipulowano przedstawione w analizie fakty. Wskaźniki, wedle których dokonano oceny stopnia obciążenia pracą poszczególnych izb celnych, zostały dobrane w sposób wybiórczy i tendencyjny, a mianowicie:

1. Izby celne są co do zasady organami II instancji, stąd też postępowania prowadzone w I instancji stanowią margines ich działalności. Nie jest zatem zasadne ocenianie stopnia obciążenia pracą wedle tak sztucznie wyodrębnionego wskaźnika jak postępowania prowadzone w I instancji. Zasadne byłoby natomiast ocenianie obciążenia poprzez porównanie postępowań prowadzonych przez poszczególne izby celne w obu instancjach łącznie - czego SSC nie zrobił celowo. Okazałoby się bowiem wówczas, że nie ma podstaw do likwidacji Izby Celnej w Opolu ze względu na rzekomo małą liczbę postępowań. Należy tu zauważyć, że choć Izba Celna w Opolu została wymieniona w gronie trzech izb o najmniejszej ilości postępowań prowadzonych w I instancji, to w ilości postępowań drugoinstancyjnych - już nie, a to ta właśnie liczba ma decydujące znaczenie dla oceny stopnia obciążenia pracą w izbach celnych. W istocie postępowań tych jest w tutejszej Izbie Celnej dość dużo, i to w liczbach bezwzględnych. Gdyby natomiast przedstawić liczbę prowadzonych w Izbie postępowań w odniesieniu do liczby zatrudnionych w niej pracowników, a więc względem poniesionych "nakładów" kadrowych, to wynik ten byłby jeszcze lepszy. Jednak SSC fałszuje rzeczywistość, operując wyłącznie liczbą bezwzględną postępowań. Nie raczy zauważyć, że nawet przyjąwszy tezę o niewielkiej ilości postępowań w tutejszej Izbie, nie sposób zaprzeczyć, że poniesione nakłady są również proporcjonalnie mniejsze. Nie można się przecież spodziewać po małej stuosobowej izbie takiej samej ilości pracy, jak po izbie liczącej kilkakrotnie większą ilość pracowników. Ale SSC oczekuje od nas wyników na poziomie tak wielkich ośrodków jak np. Warszawa, i tylko wypada zadać pytanie, jakimi środkami z tak znaczną ilością spraw mielibyśmy się uporać.

2. Wskaźniki dotyczące ilości przyjmowanych zgłoszeń celnych oraz spraw karnych-skarbowych odnoszą się bezpośrednio do stopnia obciążenia pracą organu I instancji, a więc Naczelnika Urzędu Celnego, a nie Dyrektora Izby Celnej. Bo to właśnie organ I instancji przyjmuje zgłoszenia celne i prowadzi sprawy karne-skarbowe. Niemniej jednak, faktycznie, można by na tej podstawie dowodzić, że Izba Celna jest w Opolu jest niepotrzebna, skoro podlega jej Urząd Celny także nie mający wiele pracy. Tyle tylko że zadania organów I instancji nie sprowadzają się do przyjmowania zgłoszeń celnych i prowadzenia spraw karnych-skarbowych. Można powiedzieć, że obecnie jest to tylko mniejsza część całego zakresu działalności tych organów. Jednak stopień obciążenia pracą w zakresie tych pozostałych i zarazem najdonioślejszych zadań jakie realizuje organ I instancji został przez SSC przemilczany, po to, aby stworzyć fałszywe wrażenie, że Urząd Celny w Opolu nie ma co robić, więc tym bardziej Izba jest niepotrzebna. Najdobitniejszym potwierdzeniem tej manipulacji jest okoliczność, że choć SSC wytyka Urzędowi, a pośrednio Izbie brak pracy, to jednak widzi w tym samym Urzędzie braki kadrowe. Tym samym SSC przyznaje jednak, że Urząd Celny w Opolu nie tylko ma co robić, ale nawet ma więcej pracy niż jest w stanie obecnymi środkami wykonać.

3. Ta ostatnia okoliczność wskazuje na wewnętrzną sprzeczność opracowanej przez SSC analizy. Oto bowiem wytyka się Izbie Celnej w Opolu przesadnie rozbudowaną pod względem kadrowym biurokrację względem ilości pracowników zatrudnionych przy rzeczywistej produkcji. Akurat w tym względzie SSC unika posługiwania się liczbami bezwzględnymi, można by więc odnieść wrażenie, że owa biurokracja jest niesłychanie liczebna. Tymczasem jest to tylko 55 osób. Żadna inna Izba Celna oprócz izby kieleckiej nie zatrudnia tak małej liczby pracowników do obsługi owych biurokratycznych zadań! Ale SSC przemilcza ten fakt, wskazując na procentową relację biurokracji do produkcji. Bo tak mu jest wygodniej. Bo to lepiej uzasadnia jego tezę. Tymczasem okoliczność, że aż 85 osób pracowników Izby ma po jej likwidacji zasilić "produkcję" (36 do grup mobilnych, które dopiero po likwidacji, znajdą się w optymalnej sytuacji kadrowej; i do zasilenia potrzeb kadrowych Urzędu Celnego) dowodzi, że to nie biurokracja w izbie Celnej w Opolu jest przerośnięta, lecz że przy minimalnej (tylko 55 osób) obsadzie kadrowej owego biurokratycznego pionu - mamy do czynienia z dramatycznymi brakami kadrowymi przy "celniczej produkcji". Braki te istnieją od zarania Izby Celnej w Opolu. Kto za nie odpowiada? SSC! Tymczasem obecnie braki te usiłuje on przedstawić na opak, jako dowód na przerośniętą biurokrację, z czego czyni zarzut Izbie, i wywodzi, że powinna być zlikwidowana. Tymczasem z powołanych okoliczności można jedynie wywieść zarzut wobec SSC, który nie zapewnił właściwej obsady kadrowej "celniczej produkcji". Gdyby SSC wykonał choćby w niewielkiej części ciążący na nim obowiązek, nie byłoby mowy o dysproporcji pomiędzy biurokracją, a produkcją. Tymczasem SSC powołał Izbę, po czym załatwił dla niej tylko połowicznie środki kadrowe, a następnie - z tego właśnie powodu - postanowił ją zlikwidować.

4. Należy też zauważyć, że SSC dokonuje porównania biurokracji i produkcji na dwa sposoby. Tymczasem tyko jeden z nich może stanowić podstawę właściwej oceny Izby. Chodzi tu o porównanie izbowej "biurokracji" z całością produkcji na poziomie zarówno Izby Celnej, jak i Urzędu Celnego w Opolu. W tym porównaniu Izba Celna w Opolu minimalnie o jeden lub dwa procent odstaje od takich Izb Celnych jak Kraków, Katowice czy Wrocław, których póki co nikt nie zamierza likwidować. Czy tak mała różnica może stanowić podstawę do tak drastycznie odmiennego, a zarazem niesłusznie krzywdzącego potraktowania Izby Celnej w Opolu? Otóż SSC jest świadom, że nie, i dlatego musiał porównać biurokrację z produkcją w inny jeszcze sposób, który jest jednak całkowicie fałszywy, skoro do izbowej "biurokracji" wlicza izbową produkcję, a więc grupy mobilne i orzecznictwo II instancji.



Reasumując należy podkreślić, iż zmiana struktury organizacyjnej Służby Celnej winna zostać poprzedzona szczegółową analizą i przeprowadzeniem audytu zewnętrznego, pod kątem szokujących danych, które wynikają z bazy EUROSTAT wskazujących na fakt, iż Skarb Państwa traci setki miliony złotych z powodu ucieczki odpraw celnych do innych krajów Unii Europejskiej.



Niezbędna jest analiza pod kątem zmiany struktury, która pozwoli na faktyczne stosowanie konstytucyjnej zasady dwuinstancyjności w Służbie Celnej.



Nasz Związek podejmował temat utrudnień, na które niepotrzebnie napotykają petenci organów celnych w Polsce, zgłaszając problemy Panu Premierowi oraz uczestnicząc w posiedzeniu Komisji Przyjazne Państwo. Jednym z tych elementów, jest naszym zdaniem nieuzasadniona likwidacja jednostek organizacyjnych Służby Celnej począwszy od czasu akcesji Polski do Unii Europejskiej.

Fakt dokonywania odpraw celnych przez naszych rodaków poza terytorium Polski kosztuje nasz kraj setki milionów złotych strat.



Konieczna jest poważna debata nad systemową zmianą struktury organizacyjnej Służby Celnej, która uwzględni powyższe alarmujące fakty. Podejmowanie pochopnych decyzji, na podstawie tendencyjnych analiz, przyniesie budżetowi państwa dalsze poważne straty, utrudni podatnikom dostęp do organów celnych i spowoduje wiele tragedii rodzinnych i osobistych.





Z poważaniem: Sławomir Siwy, Przewodniczący ZZ Celnicy PL

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Jesteśmy na Facebooku