Opole bierze PKS

Mariusz Lodziński, Arkadiusz Kuglarz
2010-03-04 , aktualizacja: 04.03.2010 19:04
A A A Drukuj
Prezydent Opola porozumiał się z marszałkiem województwa i opolski PKS stanie się własnością miasta. Marszałek zadeklarował za to dofinansowanie dworca i zgodził się na zmiany w rozkładzie jazdy
Opolski PKS jest w dobrej kondycji finansowej
Fot. Michał Grocholski / Agencja Gazeta
Opolski PKS jest w dobrej kondycji finansowej
- Miasto jest zdecydowane na przejęcie spółki. I trudno po ustaleniach prezydenta z marszałkiem województwa wyobrazić sobie sytuację, w której mogłoby do tego nie dojść - powiedział Mirosław Pietrucha, rzecznik prezydenta Opola.

Nad tym, czy brać PKS, negocjacje trwały od wielu tygodni, odkąd marszałek Józef Sebesta osobiście zaangażował się w przekonanie do tego samorządów - gminy Opole i powiatu opolskiego ziemskiego. Wcześniej żaden z samorządów nie kwapił się, by być właścicielem PKS-u, wobec czego minister musiałby przedsiębiorstwo sprywatyzować.

Rozmowy marszałka zakończyły się powodzeniem, mimo że nie powstanie związek miasta Opole i powiatu ziemskiego, co proponował Sebesta, gdyż starostwo pozostało nieprzejednane.

Prezydent Opola postanowił jednak, że propozycję przejęcia PKS-u przyjmie. - Doszliśmy do porozumienia, na jakich stanie się to zasadach - mówi Pietrucha. - Póki co mamy ustne ustalenia, ale marszałek zaproponował, że przygotuje pisemną formę porozumienia. Na nią właśnie czekamy - przyznaje Pietrucha.

- Sprawa rzeczywiście jest bliska finalizacji - przyznaje marszałek Sebesta. - Przygotowujemy potrzebne dokumenty. Zanim opowiemy o szczegółach ostatecznie, wszystko musimy uzgodnić z prezydentem Opola - ucina.

Wiadomo jednak, że uzgodniono już dwa najważniejsze warunki, na podstawie których Opole stanie się właścicielem spółki. Pierwszy to dofinansowanie przebudowy dworca w Opolu. - A także zagospodarowania okolic dworca. Marszałek zadeklarował, że możemy liczyć na pieniądze. Nie padła jeszcze kwota, ale zależy nam na tym, by było to znaczne dofinansowanie. Chcemy bardzo poprawić estetykę tego miejsca, ale bez pieniędzy z zewnątrz nie będziemy w stanie tego zrobić - przyznaje rzecznik prezydenta.

Drugim ważnym warunkiem było ustalenia siatki linii opolskiego PKS-u. Marszałek ma przedstawić miastu projekt linii tzw. priorytetowych, czyli tych, które muszą pozostać w obecnym kształcie. Ale zgodził się też na zmiany w kursach, szczególnie na liniach nierentownych, na których ratusz może szukać oszczędności.

- To bardzo ważna rzecz, która wpłynie na poziom kosztów. Chcemy, by urząd marszałkowski dopuszczał możliwość, że poza strategicznymi kierunkami inne mogą, ale nie muszą być utrzymywane - tłumaczy Pietrucha. - Choć zapewniam, że nie oznacza to automatycznie braku możliwości dojazdu. Tutaj można rozmawiać np. o zmniejszeniu liczby kursów i wpuszczeniu na linie przewoźników prywatnych. To marszałek zaakceptował - mówi Pietrucha.

Wszystkie ustalenia muszą jednak jeszcze zostać podpisane na papierze. Rzecznik ratusza nie przypuszcza, by doszło jeszcze do jakichś większych rozbieżności. - Inicjatywa należała przecież do marszałka, więc trudno, żeby proponował teraz rozwiązania trudne do realizacji. Pomysł spisania wszystkiego w formie prawnej nie oznacza braku zaufania. Chodzi m.in. o to, by powstała twarda umowa podpisana przez obie strony, którą będziemy mogli przedstawić radnym. Ostateczna decyzja w końcu będzie należała do nich - przyznaje rzecznik prezydenta. - To będzie porozumienie na wiele lat, musi więc mieć mocne podstawy - dodaje.

- Mówiłem, że znajdę sposób na załatwienie sprawy PKS-u Opole, i tak zrobiłem - mówi krótko Sebesta.

Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Jesteśmy na Facebooku