Muzeum piosenki ma być nowoczesnym show
2010-02-24
, aktualizacja: 24.02.2010 21:16
Muzeum Polskiej Piosenki ogłosiło właśnie konkurs na opracowanie koncepcji wystawy stałej. Jej wyróżniającą cechą ma być multimedialność
ZOBACZ TAKŻE
- Kostiumy Alibabek trafiły do muzeum piosenki (23-06-10, 19:14)
- Muzeum polskiego gadżetu zamiast polskiej piosenki (09-03-10, 23:00)
- Nowe eksponaty w muzeum piosenki (01-03-10, 19:59)
- Nie ma koncepcji Muzeum Polskiej Piosenki (05-07-09, 22:00)
- Spór o festiwalowe pamiątki (21-06-09, 20:29)
Budynek muzeum ma powstać pod koniec 2011 roku tuż obok remontowanego właśnie amfiteatru. MPP zbiera więc na razie eksponaty (ma ich ok. 1300) i negocjuje z telewizją, jakie archiwa i za ile zostaną mu udostępnione. Koncepcję wystawy stałej oddało natomiast w ręce architektów.
- Zależy nam, by pokazać na tej wystawie historię piosenki, również jej tło społeczne, kulturowe, poszczególne gatunki i biogramy artystów - mówi Małgorzata Klasicka, dyrektorka muzeum. - Ale oczekujemy też, że będzie to nowoczesna wystawa, w której sporą rolę grały będą multimedia - dodaje od razu.
Do jury zaprosiła 10 osób, wśród których znaleźli się m.in. znawcy muzyki (jak muzykolog Wacław Panek czy dziennikarka Maria Szabłowska), architekci (m.in. twórcy projektu opolskiego muzeum czy współtwórca Muzeum Powstania Warszawskiego). Do udziału w konkursie ludzi z całej Polski ma przyciągnąć nagroda w wysokości 10 tys. zł. - Na tyle pozwolił nam budżet, zwycięzca zostanie oczywiście zaproszony również do negocjacji, ale myślę, że głównym powodem, dla którego ten konkurs powinien się spotkać z oddźwiękiem, jest sam jego prestiż - wierzy Klasicka.
Choć muzeum ma prezentować piosenkę polską w ogóle, ważnym jej elementem będzie opolski festiwal. - Na wystawę stałą przeznaczyliśmy 580 m kw. i nie umiem powiedzieć, jaką jej część zajmie festiwal. Być może będzie on się pojawiał przy okazji różnych okresów czy gatunków muzycznych, a może zostanie potraktowany jako całość. To zależy już od koncepcji autora - mówi Klasicka.
Show, nie opowiadanie
Członkowie jury podkreślają, że wystawa musi być nowoczesna. - Po prostu europejska i światowa. A tak naprawdę na próżno szukać muzeum poświęconego muzyce, na którym można by się wzorować. Bo nie chodzi o to, żeby patrzeć wstecz, gdyż to, co jest, jest już historią. Chodzi o to, żeby wymyślić coś, czego do tej pory nie było. I dlatego multimedia będą grały tu ogromną rolę - podkreśla Marek Nowacki, współautor projektu muzeum i członek jury.
Jako przykład podaje od razu paryskie muzeum de Gaulle'a. - Tam prawie w ogóle nie ma eksponatów, ich rolę przejęły właśnie multimedia. Nie może muzeum piosenki funkcjonować w myśl zasady: mamy gitarę Niemena, to pokażmy gitarę Niemena - dodaje.
W dyskusjach na temat koncepcji często padały też porównania do Muzeum Powstania Warszawskiego. Nowacki uważa, że to zły trop. - Powodem, dla którego ludziom tak bardzo się tamto muzeum podoba, jest to, że jest to muzeum, w którym dużo jest literatury, które opowiada. W przypadku muzeum piosenki taki pomysł się nie sprawdzi, bo jak pokazać piosenkę? To nie ma być miejsce, w którym o muzyce się wykłada, tylko takie, które inspiruje zwiedzających. Musi to być show multimedialne. Nie da się ukryć, że temat wystawy jest ciekawy, ale również trudny - zauważa Nowacki.
W składzie jury jest też współtwórca Muzeum Powstania Warszawskiego Mirosław Nizio. Nie chce wprawdzie podawać gotowych recept na wygranie konkursu, ale zauważa, że sam temat powinien przyciągnąć chętnych. - Mnie też zdarzało się startować w konkursach praktycznie beznagrodowych, tylko dlatego, że temat był ciekawy. W przypadku piosenki można do niego podejść na wiele sposobów. Również zupełnie odjazdowo - mówi.
Nie tylko wspomnienia
Wystawa, której dotyczy konkurs, będzie tylko częścią Muzeum Polskiej Piosenki. To, jak będzie wyglądała całość, ciągle jest zagadką. Bo po pierwsze, muzeum wciąż poszerza swoje zbiory, po drugie, dalej nie wie, na co dokładnie może liczyć ze strony TVP, a po trzecie dlatego, że cała powierzchnia muzeum to 1600 m kw.
Co się więc będzie mieściło w pozostałej części? Klasicka na ten temat mówić nie chce. Nowacki widzi to tak: - Chciałbym, żeby ciągle żyło, żeby każdy mógł tam siebie nagrać, odszukać interesujące go utwory czy artystów, wyjść stamtąd z płytą, a nie tylko, żeby przychodził tam powspominać, jak fajnie było na opolskim festiwalu w latach 70.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy





