Kto zbuduje hotel w Opolu?
2010-02-24
, aktualizacja: 24.02.2010 21:09
Na marzec przesunięto termin rokowań dotyczących budowy hotelu przy ul. 1 Maja. Tym razem ratusz złagodził warunki dla inwestorów
Chodzi o działkę u zbiegu ul. 1 Maja i Dubois. Ratusz już trzykrotnie ogłaszał przetarg na sprzedaż gruntu z zastrzeżeniem, że właściciel będzie mógł tam zbudować tylko hotel. - Przez cały czas pojawiały się firmy, które wyrażały zainteresowanie taką inwestycją. Jednak nie potwierdzało się to podczas przetargów. Nie wpłynęła w tym czasie ani jedna oferta - przypomina Mirosław Pietrucha, rzecznik prezydenta Opola.
Trzy nierozstrzygnięte przetargi pozwalają jednak miastu na rozpoczęcie rokowań indywidualnych z potencjalnymi inwestorami. Te z lutego przełożono na marzec. - Musieliśmy wyciągnąć wnioski z dotychczasowych wydarzeń - mówi rzecznik prezydenta. - Zależy nam na budowie hotelu w tym miejscu. To bardzo atrakcyjna lokalizacja w centrum miasta, a sprawę budowy traktujemy prestiżowo. Zwłaszcza że przy tej inwestycji jest szansa, że powstanie także coć w rodzaju centrum konferencyjnego. Dlatego sondowaliśmy oczekiwania potencjalnych inwestorów - dodaje.
Aby zachęcić inwestorów, miasto postanowiło złagodzić warunki stawiane firmom, które mogą pokusić się o zbudowanie hotelu w Opolu. Do tej pory ratusz narzucał konkretne terminy. W ciągu dwóch lat inwestor miał położyć fundamenty, a w ciągu pięciu zakończyć cała inwestycję. - Uznaliśmy, że to nie spełniało oczekiwań inwestorów. Dlatego zrezygnowaliśmy z narzucania takich właśnie ram czasowych. Naszym zdaniem to w żaden sposób nie będzie zagrażało powodzeniu całego przedsięwzięcia. Jeżeli znajdzie się firma gotowa kupić ta działkę (cena to blisko 1,5 mln zł), to także będzie jej zależało na tym, by okres inwestycyjny maksymalnie skrócić. Inaczej wydane pieniądze przecież się nie zwrócą - przekonuje Pietrucha. Do tej pory też potencjalny inwestor zagrożony był bardzo wysokimi karami, jeżeli nie dotrzymał terminów. - Skoro jednak ramy czasowe inwestycji nie są już określone, to w naturalny sposób znika system kar - dodaje rzecznik prezydenta. I wierzy, że to właśnie pomoże ściągnąć do Opola firmę z branży hotelarskiej. - Nowe warunki to także nasz ukłon w stronę inwestorów. Wydaje nam się, że teraz uda się takie znaleźć - mówi.
Pierwszy etap rokowań bardzo jednak przetarg przypomina. Firmy zainteresowane kupnem działki będą musiały przedstawić w kopertach swoje oferty cenowe. Różnica polega na tym, że oferenci wcale nie muszą się trzymać ceny wywoławczej. Mogą zaproponować niższą. - Jednocześnie komisja może nie przyjąć żadnej oferty. Tak stanie się, gdy uznamy, że cena proponowana nie jest satysfakcjonująca, i zakończymy rokowania - tłumaczy Anna Bystrzykowska z referatu przetargów wydziału inwestycji miejskich.
Główna różnica pomiędzy przetargiem a rokowaniami polega jednak na tym, że firmy zainteresowane kupnem działki swoje oferty przedstawiają w indywidualnych rozmowach. - To niejawna część rokowań. Po otwarciu ofert komisja spotyka się z każdym oferentem i negocjuje warunki. Rywale nie znają nawzajem swoich propozycji - tłumaczy Bystrzykowska. I wierzy, że chętni do rokowań przystąpią. - Bardzo często tak bywa, że choć do przetargu nie przystępuje żadna firma, to w rokowaniach pojawiają się zainteresowani naszą nieruchomością - tłumaczy.
Trzy nierozstrzygnięte przetargi pozwalają jednak miastu na rozpoczęcie rokowań indywidualnych z potencjalnymi inwestorami. Te z lutego przełożono na marzec. - Musieliśmy wyciągnąć wnioski z dotychczasowych wydarzeń - mówi rzecznik prezydenta. - Zależy nam na budowie hotelu w tym miejscu. To bardzo atrakcyjna lokalizacja w centrum miasta, a sprawę budowy traktujemy prestiżowo. Zwłaszcza że przy tej inwestycji jest szansa, że powstanie także coć w rodzaju centrum konferencyjnego. Dlatego sondowaliśmy oczekiwania potencjalnych inwestorów - dodaje.
Aby zachęcić inwestorów, miasto postanowiło złagodzić warunki stawiane firmom, które mogą pokusić się o zbudowanie hotelu w Opolu. Do tej pory ratusz narzucał konkretne terminy. W ciągu dwóch lat inwestor miał położyć fundamenty, a w ciągu pięciu zakończyć cała inwestycję. - Uznaliśmy, że to nie spełniało oczekiwań inwestorów. Dlatego zrezygnowaliśmy z narzucania takich właśnie ram czasowych. Naszym zdaniem to w żaden sposób nie będzie zagrażało powodzeniu całego przedsięwzięcia. Jeżeli znajdzie się firma gotowa kupić ta działkę (cena to blisko 1,5 mln zł), to także będzie jej zależało na tym, by okres inwestycyjny maksymalnie skrócić. Inaczej wydane pieniądze przecież się nie zwrócą - przekonuje Pietrucha. Do tej pory też potencjalny inwestor zagrożony był bardzo wysokimi karami, jeżeli nie dotrzymał terminów. - Skoro jednak ramy czasowe inwestycji nie są już określone, to w naturalny sposób znika system kar - dodaje rzecznik prezydenta. I wierzy, że to właśnie pomoże ściągnąć do Opola firmę z branży hotelarskiej. - Nowe warunki to także nasz ukłon w stronę inwestorów. Wydaje nam się, że teraz uda się takie znaleźć - mówi.
Pierwszy etap rokowań bardzo jednak przetarg przypomina. Firmy zainteresowane kupnem działki będą musiały przedstawić w kopertach swoje oferty cenowe. Różnica polega na tym, że oferenci wcale nie muszą się trzymać ceny wywoławczej. Mogą zaproponować niższą. - Jednocześnie komisja może nie przyjąć żadnej oferty. Tak stanie się, gdy uznamy, że cena proponowana nie jest satysfakcjonująca, i zakończymy rokowania - tłumaczy Anna Bystrzykowska z referatu przetargów wydziału inwestycji miejskich.
Główna różnica pomiędzy przetargiem a rokowaniami polega jednak na tym, że firmy zainteresowane kupnem działki swoje oferty przedstawiają w indywidualnych rozmowach. - To niejawna część rokowań. Po otwarciu ofert komisja spotyka się z każdym oferentem i negocjuje warunki. Rywale nie znają nawzajem swoich propozycji - tłumaczy Bystrzykowska. I wierzy, że chętni do rokowań przystąpią. - Bardzo często tak bywa, że choć do przetargu nie przystępuje żadna firma, to w rokowaniach pojawiają się zainteresowani naszą nieruchomością - tłumaczy.
- 6 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Kto zbuduje hotel w Opolu?
maciekl2_online
25.02.10, 09:03
Niech mi ktoś powie, po jaką cholerę tam hotel??»
Najczęściej czytane24 htydzień





