Dlaczego pacjent musi czekać na zabieg kardiologiczny
2010-02-09
, aktualizacja: 09.02.2010 18:45
Napisaliście w poniedziałkowej "Gazecie", że na Opolszczyźnie nie czeka się na zabiegi kardiologiczne. Tymczasem ja czekam - pierwotny termin na wszczepienie kardiowertera wyznaczono mi w Wojewódzkim Centrum Medycznym na 21 stycznia, a potem przesunięto na koniec lutego - mówi Czytelnik
Dodaje, że czekać musi, bo w szpitalu skończyły się urządzenia.
- Mąż ma 74 lata i bardzo słabe serce, bierze leki, które mają związek z planowanym wszczepieniem urządzenia, i to naprawdę spory dyskomfort, gdy chodzi o jego codzienne życie - dodaje żona naszego Czytelnika.
Zapytaliśmy w WCM, jaka jest przyczyna przesunięcia terminu zabiegu.
- Musimy zaczekać na urządzenie CRT-D, czyli kardiowerter defibrylator z opcją resynchronizacji komór - mówi dr Grzegorz Hordyński, kierownik pracowni elektrofizjologii w oddziale kardiologii w WCM. - Nazwa jest skomplikowana, wyjaśnię tylko, że urządzenie to ma wyrównać arytmię serca, gdyby u pacjenta w ogóle do niej doszło. To swego rodzaju zabezpieczenie, stosowane u chorych, którzy tą arytmią są zagrożeni. Bywa jednak, że pacjenci ze wszczepionym urządzeniem nigdy arytmii nie mają.
Dr Hordyński dodaje, że urządzenie CRT-D kosztuje 25 tysięcy złotych. Zapasy z 2009 r. zostały wyczerpane, a pula na bieżący rok właśnie jest kupowana. - Przetarg został rozstrzygnięty w ostatnich dniach i sądzę, że w ciągu dwóch tygodni urządzenia trafią do naszej pracowni. W tej chwili czeka na nie pięcioro chorych, będziemy ich sukcesywnie zapraszać do szpitala i wszczepiać kardiowertery - mówi dr Hordyński.
Zwykle w szpitalach w kraju na wszczepienie CRT-D czeka się od kilku miesięcy do roku. - My jesteśmy w tym szczęśliwym położeniu, że trwa to o wiele krócej - mówi dr Hordyński.
Czekamy na sygnały?
Masz kłopot z dostaniem się do lekarza? Zostałeś potraktowany nieprofesjonalnie albo nieuprzejmie? A może chcesz pochwalić opolską służbę zdrowia? Pisz na: listy@opole.agora.pl lub dzwoń 77 40 12 024, 507 09 45 40.
Gwarantujemy anonimowość
- Mąż ma 74 lata i bardzo słabe serce, bierze leki, które mają związek z planowanym wszczepieniem urządzenia, i to naprawdę spory dyskomfort, gdy chodzi o jego codzienne życie - dodaje żona naszego Czytelnika.
Zapytaliśmy w WCM, jaka jest przyczyna przesunięcia terminu zabiegu.
- Musimy zaczekać na urządzenie CRT-D, czyli kardiowerter defibrylator z opcją resynchronizacji komór - mówi dr Grzegorz Hordyński, kierownik pracowni elektrofizjologii w oddziale kardiologii w WCM. - Nazwa jest skomplikowana, wyjaśnię tylko, że urządzenie to ma wyrównać arytmię serca, gdyby u pacjenta w ogóle do niej doszło. To swego rodzaju zabezpieczenie, stosowane u chorych, którzy tą arytmią są zagrożeni. Bywa jednak, że pacjenci ze wszczepionym urządzeniem nigdy arytmii nie mają.
Dr Hordyński dodaje, że urządzenie CRT-D kosztuje 25 tysięcy złotych. Zapasy z 2009 r. zostały wyczerpane, a pula na bieżący rok właśnie jest kupowana. - Przetarg został rozstrzygnięty w ostatnich dniach i sądzę, że w ciągu dwóch tygodni urządzenia trafią do naszej pracowni. W tej chwili czeka na nie pięcioro chorych, będziemy ich sukcesywnie zapraszać do szpitala i wszczepiać kardiowertery - mówi dr Hordyński.
Zwykle w szpitalach w kraju na wszczepienie CRT-D czeka się od kilku miesięcy do roku. - My jesteśmy w tym szczęśliwym położeniu, że trwa to o wiele krócej - mówi dr Hordyński.
Czekamy na sygnały?
Masz kłopot z dostaniem się do lekarza? Zostałeś potraktowany nieprofesjonalnie albo nieuprzejmie? A może chcesz pochwalić opolską służbę zdrowia? Pisz na: listy@opole.agora.pl lub dzwoń 77 40 12 024, 507 09 45 40.
Gwarantujemy anonimowość
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień



