Za dużo medali czy za mało kasy?

kono
2010-02-09 , aktualizacja: 09.02.2010 18:42
A A A Drukuj
W ubiegłym roku sportowcy z Opola zajęli rekordowe, 16. miejsce w klasyfikacji młodzieżowej miast w Polsce. To najlepsza pozycja w historii. Tak wielki sukces przynosi jednak także problemy, zwłaszcza kiedy trzeba podzielić pieniądze na stypendia.

Fot. Rafał Mielnik / AG 20090228
ZOBACZ TAKŻE
Najlepszych młodych sportowców w Polsce ma Warszawa, która w klasyfikacji współzawodnictwa dzieci i młodzieży wyprzedziła Poznań i Wrocław. Z miast o podobnym potencjale co Opole w czołowej szesnastce znalazł się jedynie Gorzów Wlkp. (13. pozycja), młodzi opolanie byli jednak lepsi m.in. od reprezentantów Torunia, Rzeszowa czy Sosnowca. Ogółem sklasyfikowane zostały 844 miasta.

W zestawieniu przygotowanym przez Polską Federację Sportu Młodzieżowego młodzi opolanie wywalczyli ponad 1614 punktów, czyli ponad 200 punktów więcej niż zazwyczaj, w poprzednich latach zdobywali bowiem około 1400 "oczek". Najwięcej w całym regionie zdobył opolski AZS (411), dzięki czemu zajął 37. lokatę w klasyfikacji klubów, sporo dorzuciły także LOK Vertim, UKS MOS oraz Zryw Opole. Zdobycz Opola stanowi ponad jedną trzecią dorobku wywalczonego przez młodzież z Opolszczyzny (4217,16 pkt) oraz ponad trzy razy więcej od drugiego miasta regionu w tym zestawieniu - Nysy (485,87 pkt), która zajęła 55. lokatę.

Sukcesy naszych młodych sportowców cieszą oczywiście działaczy, trenerów i kibiców, są jednak nie lada problemem dla urzędników. - Oczywiście jesteśmy bardzo zadowoleni, że nasza młodzież tak świetnie się prezentuje. Zajęliśmy najwyższe miejsce w historii i widać ogromny postęp. Mamy jednak wielki kłopot przy podziale środków na stypendia - przyznaje Stefan Zdziechowski, zastępca naczelnika wydziału kultury i sportu urzędu miasta. Wniosków o pieniądze złożono w urzędzie miasta rekordowo dużo, bo aż 106, z czego 44 to medaliści mistrzostw Polski juniorów młodszych, juniorów i młodzików (najwięcej, aż 17, to hokeiści Orlika, brązowi medaliści mistrzostw Polski juniorów). Ponadto 35 wniosków to osoby, które zajęły miejsca 4.-8., a reszta to młodzi sportowcy także kwalifikujący się do otrzymania stypendiów. - Zgodnie z przepisami pieniądze mogą dostać już posiadacze drugiej klasy sportowej. W poprzednich latach zdarzało się więc nawet, że otrzymywali je zdobywcy odległych miejsc, 13. czy 14. w mistrzostwach Polski. Teraz mamy jednak kłopot urodzaju i szczerze mówiąc, nie wiem, jak to podzielić - przyznaje Zdziechowski. Na stypendia miasto przeznaczyło bowiem "tylko" 145 tys. zł, a ponieważ pieniądze wypłacane są od marca do grudnia, miesięcznie przypada 14,5 tys. Wysokość stypendiów może wahać się od 200 do 500 zł. - W ubiegłych latach staraliśmy się, aby była to kwota 250-350 zł i bardzo chcielibyśmy utrzymać to także teraz. Dotychczas wspieraliśmy około 48 osób, teraz prawie tylu jest samych medalistów. A co z pozostałymi? - pyta retorycznie zastępca naczelnika. - Nie mamy innego wyboru, jak albo obniżyć ich wysokość albo odrzucić część wniosków - dodaje. Ratunkiem dla urzędu miasta może być urząd marszałkowski, bowiem niektórzy stypendyści starają się o wsparcie także tam, a zgodnie z przepisami pieniądze można otrzymywać tylko z jednego źródła.

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Jesteśmy na Facebooku