http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Opole >  Wiadomości Opole

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj RSS Opole - Gazeta.pl

Chorzów polował na Wrocław

Anita Dmitruczuk
2008-11-17, ostatnia aktualizacja 2008-11-17 00:00

Policja zatrzymała już sześciu chuliganów, którzy tydzień temu na autostradzie brali udział w bójce pseudokibiców. - To cud, że nie doszło do tragedii - przyznają policjanci i poszukują kolejnych uczestników awantury

Do zdarzenia doszło w okolicach Góry św. Anny. Pseudokibice Ruchu Chorzów umówili się telefonicznie, by po przegranym meczu ze Śląskiem Wrocław na rogatkach Katowic "upolować sobie" fanów przeciwnej drużyny. Na autostradzie upatrzyli czerwonego golfa z Wrocławia. W trzech samochodach ruszyli z pościgiem. Nie udało im się jednak zatrzymać samochodu na terenie Śląska, choć wiele razy próbowali go zepchnąć z drogi. Dopiero w okolicach Góry św. Anny, kiedy poobijany golf wrocławian jechał już na dwóch felgach, jeden z samochodów sprawców zajechał mu drogę, a dwa pozostałe pojazdy zablokowały golfa z boku i z tyłu.

Pseudokibice Ruchu Chorzów wybili szyby w samochodzie, wyciągnęli z niego czterech wrocławian i bili ich na środku autostrady. Piątego pasażera, który był przypięty pasami, bili przez otwór po wybitej wcześniej szybie. Samochód wrocławian kompletnie zdemolowali. Wszystko trwało ok. dwóch minut.

Do takiego zdarzenia w naszym województwie doszło po raz pierwszy. - To dla nas wielka lekcja, bo tzw. ustawki, w których uczestniczy zwykle dużo większa grupa pseudokibiców, odbywają się w bardziej ustronnych miejscach, np. na parkingach - przyznaje Maciej Milewski, rzecznik komendy wojewódzkiej policji.

Policję wezwali kierowcy, którzy jechali wtedy autostradą. Gdy na miejsce dojechał patrol, chuliganów już tam nie było. Nie udało się ich zatrzymać ani w pościgu, ani też na blokadzie, którą ustawiono przy zjeździe z autostrady. Personalia przestępców ustalono więc po całonocnej pracy operacyjnej na podstawie zeznań świadków. - W każdej komendzie wojewódzkiej jest zespół zajmujący się sympatykami poszczególnych klubów. Znamy to środowisko - mówi Waldemar Kownacki, zastępca naczelnika wydziału kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu. Pierwszą osobę zatrzymano już następnego dnia o 7 rano, później kolejne. Pięciu zatrzymanych to mieszkańcy Dzierżoniowa i Rudy Śląskiej. Mają od 19 do 27 lat. Zostali aresztowani na trzy miesiące i grozi im do trzech lat więzienia. Przed sądem odpowiedzą za pobicie z narażeniem na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Jedna osoba usłyszała dodatkowo zarzut sprowadzania zagrożenia katastrofy w ruchu lądowym, za co grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności.- To mogło się skończyć tragicznie, kierowcy, którzy jechali wtedy autostradą, byli zmuszani do tego, by gwałtownie hamować i zjeżdżać na pobocze - podkreśla Milewski.

Jeden z zatrzymanych tłumaczył policjantom, że wziął udział w bójce, ponieważ pisze pracę licencjacką o szalikowcach i za namową swojego promotora postanowił jak najlepiej poznać ich środowisko.

Szóstą osobę zatrzymano wczoraj i na razie nie postawiono jej żadnych zarzutów. Według policji w bójce mogło brać udział od 10 do 12 osób, należy się więc spodziewać kolejnych zatrzymań.



Źródło: Gazeta Wyborcza Opole

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

  • Re: Chorzów polował na Wrocław settembrini 18.11.08, 00:47

    Ma- sa-kra, kompetencje redaktorów w zakresie nazewnictwa są na poziomiegroteskowym. Powyższy cytat świadczy o tym dobitnie, że mamy do czynienia zbeznadziejnym przypadkiem klinicznym.»

  • Re: Chorzów polował na Wrocław frontkampfer 18.11.08, 01:24

    A stolicą Śląska jest Wrocław !»